Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

Z czego powinniśmy być dumni...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
79 odpowiedzi w tym temacie

#41 Ajax

Ajax

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 175 postów

Napisano 17 maj 2009 - 14:24:16

BERNHARD GRZIMEK-ur. 24 kwietnia 1909 w Nysie ,szkole podsawowa(Volksschule) i liceum(Realgymnasium) ukonczyl w swojej rodzinnej Nysie. Studie kontynuowal w Lipsku i Berlinie gdzie ukonczyl je jako Dr.medecyny weterynari.W 1945 zostal dyrektorem zniszczonego dzialaniami wojennymi frankfurckiego ZOO . .Znany przez miliony telewidzow swoim programem? Ein Plaz für Tiere?zdobyl serca wszystkich generacji telewidzow.Najwieksze uznanie zdobyl jako założyciel Narodowego Parku Serengeti
SERENGETI-obszar savanny polnocnej Tanzani do poludniowej Keni jest jeden z najbardzej znanych Parkow Narodowych na swiecie.W 1959 B.G. nakrecil film dokumentalny ?Serengeti nie moze zginac?(Serengeti darf nicht sterben) ,film zostal wyrozniony Oskarem.,w tym filmie B.Grzymek wzbudzil swiadomosc wsrod ludnosci ,ze o zwierzeta zyjace na wolnosci tez musimy sie troszczyc,one tez potrzebuja pomocy.B.G. jest takze autorem wielu ksiazek
opisujacych swiat zwierzat,najbadziej znana jest Jego encyklopedia ?Grzimeks Tierleben ".
Zmarl 13 marca 1987 podczas wystepu wystepu cyrku Althoff w Frankfurcie nad Menem.Zyl wsrod zwierzat i zmarl wsrod nich.Zostal pochowny w Tanzanii obok swojego syna (ktory tragicznie zginal podczas krecenia filmu dokumentalnego )i swych ukochanch zwierzat.W tym roku obchodzilsmy 100 rocznice tego wspanialego Slazaka ,czlowieka ktory zawsze podkreslal skad pochodzi.Dobrze jest ze obywatela miasta Nysa nie zapomnieli o tak wspanialym czlowieku upamietniajac jego istnienie tablica pamiatkowa.Wspaniala ksiazke biograficzna napisala Claudia Sawig ,na 447 stronach autorka opisala od dziecinstwa na Slasku poprzez kariere zawodowa do wspanialych podrozy zycie tego wpanialego SLAZAKA.

#42 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 17 maj 2009 - 22:22:55

@ nivol... myjślá że to wšysko co mi se sam udauo w tim tymacie uosiongnonć to naulepši Geburtstagsgeschenk jaki umiauach Ci zrobić... :)

DZIYNKUJA WŠYJSKIM :D

#43 Star

Star

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 660 postów

Napisano 18 maj 2009 - 07:42:08

ktoś mi skasował wpis o Thomasie Gottschalku?!?

jeszcze raz:


Thomas Johannes Gottschalk,

ur. 18 maja 1950 roku w Bambergu, niemiecki moderator, entertainer i aktor. Szczególnie znany z prowadzenia programu "Wetten, dass...?".


Jest synem adwokata Hansa Gottschalka, ur. w 1902 roku w Oppeln. Rodzina uciekła z Górnego Śląska do miasta Kulmbach w niemieckiej Frankonii.


Gottschalk znany jest z częstego powoływania się podczas swoich moderacji i wywiadów na swoje śląskie korzenie.
Przykład: podczas programu "Wetten, dass...?" miała wystąpić pewna kolumbijska piosenkarka. Gottschalk zapowiadając ją, mówi: " a teraz wystąpi piosenkarka, która się nazywa prawie jak sąsiadka mojej ołmy w Oppeln, Frau Sikora, ..... czyli Shakira... " :)


12 czerwca 2000 roku pojawił się niespodziewanie na otwarciu Centrum Eichendorffa w Łubowicach, gdzie wręczył czek w wysokości 50.000DM na rozbudowę tegoż centrum.

#44 Silo

Silo

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 21 maj 2009 - 00:47:35

Schlesische Provinzial-Feuersozietät

Śląskie Prowincjalne Towarzystwo Ogniowe


Po zajeciu Śląska przez Prusy, Fryderyk II Wielki wydał w 1742 roku decyzje o utworzeniu na Śląsku Towarzystwa Ogniowego. Towarzystwo dzieliło się na oddziały (jeden lub kilka w powiecie) te zas na koła terenowe obejmujące pojedynczą wieś wraz z przysiółkami i majątkami ziemskimi. Zwierzchnikiem wszystkich kół w powiecie był landrat, jako przedstawiciel lokalnych władz. Na terenach państwowych każdy własciciel posesji był zobowiązany do opłacania składki ubezpieczeniowej. Składki tworzyły środki do natychmiastowej pomocy materialnej poszkodowanemu na wypadek pożaru. W owym czasie do Towarzystwa nie należały jednak niezależne bezpośrednio od władz dobra szlacheckie, a także obiekty kościelne i klasztorne.
Ponieważ w tamtych czasach pożary stanowiły ogromne niebezpieczeństwo i były dość powszechne bardzo waznym zadaniem Towarzystwa Ogniowego była profilaktyka przeciwpożarowa. Każde gospodarstwo musiało posiadac na stanie skórzane wiadro, drabinę i małe haki lodowe (do rozbijania lodu w zimie celem czerpania wody). Ponadto w skład wyposażenia p.-poż. wsi miały wchodzić: 4 duże haki lodowe, 3 lub 4 duże drabiny, 10-12 sikawek ręcznych, 3 do 5 dużych beczek na wodę oraz włóki lub sanie do ich transportu. Sprzęt ten trzymano zazwyczaj w centralnym, ogólnie dostępnym miejscu wsi. Za stan sprzetu odpowiadał sołtys, a landrat był zobowiazany do comiesięcznych kontroli jego stanu technicznego, a w szczególności zimą.
W wypadku pożaru, pogorzelcy otrzymywali pomoc materialną z Towarzystwa na materiał potrzebny do odbudowy nieruchomości. Do obowiązków koła (gminy) należało zaś stworzenie podstaw do odbudowy gospodarstwa czyli udzilenie pożyczki w postaci ziarna do zasiewów, zwierząt hodowlanych czy pociagowych, mebli, narzędzi itp. Jako jedną z większych zasług pierwszego okresu rzadów pruskich należy uznac wlasnie formalne zorganizowanie pomocy i współpracy sasiedzkiej.
Straty na pogorzelisku oceniał landrat oraz komisja z kamery wojskowo-dominialnej, która ostatecznie decydowała o wysokości odszkodowania. Landrat i komisja prowadzili też śledztwo w sprawie przyczyny pożaru. Jeśli pożar powstał na skutek niedbalstwa lub podpalenia, nie tylko nie przyznawano odszkodowania, ale winowajce mogła spotkać dotkliwa kara finansowa, a w przypadku celowego podpalenia nawet kara śmierci.

Dołączona grafika


Takie tabliczki wisiały przed wojną na Śląskich domach ubezpieczonych
w Schlesische Provinzial-Feuersozietät


Użytkownik Silo edytował ten post 25 maj 2009 - 20:38:05


#45 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 26 maj 2009 - 21:41:49

Wrociyuach do świata żywich :D Z sukcesam :D Ciěšicie se?? ;) To dzisiej uo uosobie co sam boua za piyrszům spomnianau - jau yno rozwiná sam to tak co by se kaużdi přečytau :)

Theodor Kaluza (Kałuża) (1885-1954)

Opublikowania szczególnej teorii względności przez Alberta Einsteina, było bezsprzecznie największym wydarzeniem naukowym ubiegłego wieku, które zrewolucjonizowało nasze życie w stopniu znacznie większym niż powszechnie sądzimy. Istnieje tu też epizod związany z naszym regionem, a to za sprawą Teodora Kaluzy - urodzonego na opolskiej Pasiece matematyka i fizyka.

W swoich rozważaniach Einstein posługiwał się czasoprzestrzenią o specjalnych własnościach, tzw. przestrzenią Minkowskiego, która była odmienna od klasycznej trójwymiarowej przestrzeni mechaniki Newtona. Ale i to uogólnienie okazało się dla fizyków niewystarczające. Kolejny krok na tej drodze uczynił w 1919 r. Theodor Kaluza, badając fale elektromagnetyczne i grawitację w 5 wymiarowej przestrzeni. Wyniki były zaskakujące dla samego Einsteina, który był pod wrażeniem doniosłości i elegancji rozważań Kaluzy - młodego wówczas docenta z Królewca. Przeprowadzona przez niego analiza równań ogólnej teorii względności w pięcio a nie czterowymiarowej przestrzeni pozwoliło uchwycić jedność sił elektromagnetycznych i grawitacyjnych. Wynik ten postawił Kaluzę na pierwszej linii poszukiwań tzw. jednolitej teorii pola- idei aktualnej do dziś. Kolejny krok uczynił Oskar Klein- szwedzki fizyk adoptując idee Kaluzy do zagadnień mechaniki kwantowej. W fizyce zaczęto wówczas mówić o przestrzeni Kaluzy-Kleina. Oczywiście na pięciu wymiarach nie poprzestano i obecni fizycy badający mikrokosmos używają nawet 18 wymiarowych przestrzeni. Gdzie jednak te następne niedostępne dla wyobraźni wymiary? Okazują się one o rzędy mniejsze od pozostałych wymiarów - "są jakby zwinięte". Jednak założenie o ich istnieniu pozwala wyjaśnić wiele problemów w mikroświecie.

Autor tej doniosłej dla fizyki idei - Kaluza, był rówieśnikiem urodzonego w Lublińcu R. Couranta, a nawet jego następcą w Getyndze po exodusie żydowskich profesorów z uniwersytetów niemieckich po 1934 r. Obaj należeli do najwybitniejszych matematyków i fizyków górnośląskich. Urodził się w rodzinie profesora opolskiego gimnazjum - anglisty dra Maxa Kaluzy i jego żony Amalii z Zarubów. Rodzice uczonego pochodzili spod Raciborza. W 1887 r. Max Kaluza został najpierw powołany na docenta tzw. priwat docent a później, od 1895 r. na profesora zwyczajnego Uniwersytetu w Królewcu. Z tym też miastem i uniwersytetem związany był młody Theodor, który ukończył tam studia matematyczno-fizyczno-astronomiczne. Studia uzupełniał wzorem niemieckich studentów rocznym pobytem na uniwersytecie w Getyndze u samego D.Hilberta i H.Minkowskiego - znajomych ojca z czasów królewieckich. Po ojcu odziedziczył nadzwyczajne zdolności językowe i szerokie wykształcenie ogólne. Był najpierw profesorem matematyki na uniwersytecie w Kilonii a z uniwersytetem w Getyndze związał się od 1935 r. do końca życia. Jego historyczną zasługą jest wprowadzenie do rozważań teorii względności 5 wymiarowej przestrzeni co zasugerowało jedność oddziaływań w fizyce i postawiło problem jednolitej teorii pola. Stanowiło to kolejne rozszerzenie rozważań w czasoprzestrzeni wprowadzonej przez Einsteina o nowy wymiar. Z pozoru był to czysto formalny zabieg, który dopiero w latach 70 ub. wieku zaowocował nowymi wynikami fizycznymi i przyniósł następcom kilka nagród Nobla, których on niestety nie dożył.


Źródło: Górnośląskie Diedzictwo

Użytkownik vita edytował ten post 29 czerwiec 2009 - 15:55:41


#46 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 03 czerwiec 2009 - 22:41:24

Dzisiějši wpis je zě spěcjalnům dedykacjům dlau mojygo Opy :D i pamiynci mojygo praopy :)

Jan Dzierżon/Johann Dzierzon

ur. 16 stycznia 1811, zm. 26 października 1906 ? ksiądz, pszczelarz i uczony urodzony na Śląsku w Łowkowicach (niem. do 1936 Lowkowitz, 1936-45 Bienendorf) koło Kluczborka.

Dzierżon poświęcił pszczelarstwu 70 lat swojego życia. Do dwu jego najbardziej fundamentalnych osiągnięć należy zaliczyć: odkrycie zasad konstrukcji ula z ruchomą zabudową oraz odkrycie partenogenezy. Jan Dzierżon zrewolucjonizował pszczelarstwo, zyskał światową sławę, i bez żadnej wątpliwości jest ojcem współczesnego pszczelarstwa.

Jan Dzierżon urodził się w rodzinie Szymona i Marii z domu Jantos, jako drugi z trojga rodzeństwa. Do dziesiątego roku życia uczęszczał do szkoły powszechnej w Łowkowicach, potem przez rok do szkoły w Byczynie. W wieku jedenastu lat rozpoczął naukę w gimnazjum we Wrocławiu, które ukończył jako prymus jesienią 1830 r. W tym samym roku rozpoczął studia na wydziale teologii Uniwersytetu Wrocławskiego, lecz uczęszczał też na wykłady z matematyki, astronomii i historii. Po ich ukończeniu w 1834 r. przyjął tamże święcenia kapłańskie. Został wikarym w podopolskich Siołkowicach (niem. Alt Schalkowitz), a następnie od 1835 pracował jako proboszcz parafii w Karłowicach (niem. Karlsmarkt) koło Brzegu na Dolnym Śląsku, prowadził jednocześnie badania nad życiem pszczół i zakładał kółka pszczelarskie na Śląsku, z których powstało potem Towarzystwo Pszczelarskie. W 1868 Dzierżon zrezygnował z probostwa w Karłowicach i został przeniesiony w stan spoczynku.

18 lipca 1870 obwieszczono ustalenia Soboru Watykańskiego I, a wśród nich: Dogmat o nieomylności papieża i konstytucję Dei Filius, wspierającą naukę opartą na Objawieniu i przeciwstawiającą się panteizmowi, materializmowi i racjonalizmowi. Jan Dzierżon nie krył krytycznych uwag wobec nowego dogmatu. Z uwagi na żądanie podpisania indywidualnego aktu lojalności wobec Watykanu wystosował list otwarty na łamach "Schlesische Zeitung", sprzeciwiający się dogmatowi nieomylności papieża. W rezultacie 30 października 1873 roku został ekskomunikowany (wykluczony ze społeczności wiernych). Jednakże nie jest prawdą, że wstąpił do powstałej w Prusach wspólnoty Starokatolików (Brożek, 1978) i że to właśnie było powodem, że biskup wrocławski Heinrich Förster obłożył go klątwą i wykluczył z kościoła.

Po wykluczeniu z kościoła rzymskokatolickiego życie w Karłowicach stało się dla Dzierżona bardzo uciążliwe. W 1874 r. powrócił on do swych rodzinnych Łowkowic. Tam kontynuował prace naukowe nad życiem pszczół, mieszkając od 1885 wraz ze swym bratankiem w niewielkim domu z ogrodem, prowadząc, jak sam to określał, tryb życia pustelnika. Jan Dzierżon zmarł 26 października 1906 w wieku 96 lat. Grób Dzierżona znajduje się w Łowkowicach, a w domu, w którym mieszkał pod koniec życia, mieści się izba jego pamięci.

W 1946 na jego cześć miasto Rychbach (niem. Reichenbach) na Śląsku otrzymało nazwę Dzierżonów. Dziesięć lat później, w 50. rocznicę śmierci, Poczta Polska uczciła Dzierżona znaczkiem okolicznościowym. We Wrocławiu, przy ul. Bartla, stoi pomnik przyrody ? czterystuletni dąb szypułkowy, nazwany imieniem Jana Dzierżona. W Kluczborku znajduje się pomnik i muzeum im. Jana Dzierżona poświęcone historii pszczelarstwa na Śląsku, którego początki sięgają X wieku.

Jan Dzierżon zaproponował w 1845 teorię mówiącą, że samce pszczół (trutnie) rozwijają się z niezapłodnionych jaj, a więc mają matkę, a nie mają ojca, zaś samice z jaj zapłodnionych. Stał się tym samym odkrywcą zjawiska partenogenezy (dzieworództwa) u pszczół. Łącznie napisał 26 książek naukowych, wydał ponad 800 artykułów. Wiele z jego dzieł przetłumaczonych było na inne języki europejskie, w języku polskim ukazały się: "Nowe udoskonalone pszczelnictwo" i "Dodatek do teorii i praktyki nowego pszczelarza". Zrewolucjonizował hodowlę pszczół, wydawał własne czasopismo specjalistyczne na ich temat, a ok. roku 1840 skonstruował pierwszy na świecie udany ul z ruchomą zabudową, kładąc fundamenty pod konstrukcję współczesnego ula ramowego. Innowacje pozwoliły Dzierżonowi na profesjonalną hodowlę pszczół ? posiadał do 400 rodzin w swoich pasiekach. Poza pszczelarstwem zajmował się także innowacjami agrarnymi, m.in. wprowadził w swojej wsi uprawę łubinu.

W 1872 za swoje prace naukowe otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Monachijskiego i został odznaczony orderami wielu krajów Europy. Był m.in. honorowym członkiem towarzystwa rolniczego w Krakowie i Lwowie. Teoria partenogenezy Dzierżona spotkała się początkowo z gwałtownym oporem, wywołując spory naukowe przez wiele lat, a nawet po ponad pół wieku. Powodem była powszechna wiara, nawet w świecie naukowym, że wszystkie zwierzęta muszą posiadać matkę i ojca.

Źródło: Wikipedia

Użytkownik vita edytował ten post 29 czerwiec 2009 - 15:54:41


#47 Star

Star

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 660 postów

Napisano 04 czerwiec 2009 - 23:15:48

Budowniczy katedry w Kolonii urodził się w Jakobswalde.

Ernst Friedrich Zwirner

urodził się w Kotlarni pod Bierawą 28.02.1802 r. i w latach 1816 ? 1819 uczył się w gimnazjum w Brzegu. Później chodził do szkoły budowlanej we Wrocławiu, którą ukończył w 1821 r. W latach 1823 ? 1828 studiował architekturę w Królewskiej Akademii Budowlanej w Berlinie i na Uniwersytecie Berlińskim. W 1833 r. podjął się kierowania robotami przy dokończeniu budowy katedry kolońskiej, po 600 latach przerwy (budowę katedry rozpoczęto w 1248 r.). Zmarł 22. września 1861 r. w Kolonii.
Zwirner opracował też projekt mostu na Renie, kościół Apolinarisa w Remagen, kaplicy na zamku w Schwerin, zamku w Arenfeld. To wszystko wyczytałem przy okazji odsłonięcia w Kotlarni tablicy pamiątkowej.

http://de.wikipedia....iedrich_Zwirner

#48 Silo

Silo

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 358 postów

Napisano 08 czerwiec 2009 - 07:16:43

Początki

Königliche Hütte Malapane”

(„Huta Małapanew”)


Pierwsze huty królewskie powstały nad Małą Panwią po przejściu Śląska pod panowanie Prus. Dnia 1 marca 1753 król Fryderyk II Wielki podpisał plan założenia huty królewkiej między Krasiejowem a Schodnią. Huta ta powstała nad rzeką Malapane w miejscu młyna wodnego należącego młynarza o nazwisku Ozimek. Budowniczym huty „Königliche Hütte Malapane” i pierwszym jej zarządcą był nadleśniczy królewski Johann Georg Rehdanz ( zm. 1765 r.). Pierwsi mieszkańcy to robotnicy huty zakwaterowani w budynkach mieszkalnych zlokalizowanych na jej terenie. Początek przyhutniczej miejscowości dało jednak osiedle Hüttendorf założone w roku 1762 (1769 wg ks. P. Gołąba), nazywane przez okoliczną ludność Łazy (Laze) od nazwy miejsca w którym powstało. Rozwój osady oraz wzrost jej znaczenia wynikał przede wszystkim z pozycji huty jako jednego z ważnych ośrodków przemysłu metalowego w Europie XVIII i XIX wieku. W owym czasie zastosowano tu najnowocześniejsze w Europie nowinki techniczne. Pod koniec XVIII w modernizację huty prowadził John Baildon – wybitny Szkot zaproszony na Ślask przez Friedricha Wilhelma von Redena. Podobnie jak w Gliwicach, także tu uruchomiono pod jego kierownictwem piec opalany koksem a hutę przystosowano do produkcji zbrojeniowej. W owym czasie był to jeden z pierwszych na kontynencie (poza Anglią) pieców hutniczych opalanych koksem (pierwszym był piec w hucie w Gliwicach). Zaprojektowana przez Baildona odlewnia luf armatnich była najnowocześniejszą i najwydajniejszą w Królestwie Pruskim. Jednocześnie uruchomił wydział produkcji elementów mostowych. Zbudowano z nich pierwsze na Śląsku mosty żelazne: w 1796 nad rzeką Strzegomką w Łażanach, oraz istniejący do dziś wiszący most nad Małą Panwią w samym Ozimku. Wiszący most łańcuchowy zaprojektowany i wykonany w hucie przez mistrza Schottelius’a w roku 1827, to na owe czasy szczyt sztuki inżynierskiej. Wielu przybywało nawet z daleka by go podziwiać. Jest to najstarszy w Europie zachowany most wiszący. Niestety współczesny turysta szukając owego mostu natrafi jednak na pewne przeszkody, ponieważ most znajduje się na terenie zakładu Huta Małapanew. Zastosowanie koksu do wytopu w miejsce używanego wcześniej węgla drzewnego (1789), budowa pierwszej poza Anglią maszyny parowej (1794), projektowanie i wykonanie nowatorskich konstrukcji mostowych (od 1796) sprawiły, że do Ozimka przybywali specjaliści i adepci sztuki hutniczej nie tylko z Prus, ale i z całego kontynentu.
W roku 1821 według projektu wybitnego niemieckiego architekta Karla Friedricha von Schinkel’a wybudowano w Ozimku (Malapane) neoklasycystyczny kościół ewangelicki. Obok wiszącego mostu jest on najważniejszym zabytkiem dzisiejszego miasta.
Więcej ciekawostek o Ozimku i okolicy znajdziecie na stronie: http://www.ozimek.pl/noty/

Dołączona grafika


Użytkownik Silo edytował ten post 08 czerwiec 2009 - 07:20:03


#49 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 10 czerwiec 2009 - 13:49:24

Kurt Masur

urodził się w 1927 roku w śląskim mieście Brieg, w dzisiejszym Brzegu. Studia muzyczne i dyrygenckie odbył, choć nie do końca w Lipsku, po czym jako korepetytor i dyrygent zbierał pierwsze doświadczenia na różnych scenach ówczesnej NRD w Halle, Erfurcie, Schwerinie i w Operze Komicznej w Berlinie Wschodnim. W 1967 roku 40-letni wówczas Masur przejął kierownictwo Drezdeńskich Filharmoników. Po trzech latach wrócił do Lipska, który miał się stać centrum jego działalności artystycznej. Po 1970 roku jako kapelmistrz Lipskiej Orkiestry Gewandhaus, Kurt Masur święcił tryumfy na arenie międzynarodowej. Już wkrótce uznano go za najznakomitszego dyrygenta NRD.

Z orkiestrą lipskiego Gewandhausu poprowadził do 1997 roku ponad 900 koncertów. Pod koniec 1989 roku, gdy zainicjowano w Lipsku poniedziałkowe demonstracje, niezwykle ceniony dyrygent zaangażował się też politycznie po stronie opozycji. Nie wiadomo, czy gdyby nie jego autorytet, aksamitna rewolucja w NRD przebiegła by tak bezkrwawo.

W latach 1991-2002 Masur kierował orkiestrą nowojorskiej filharmonii. "New York Philharmonic Orchestra" to jedna z najlepszych orkiestr symfonicznych świata. Szefowanie jej jest jednoznaczne z przyjęciem do grona największych dyrygentów świata.

W tamtym okresie Masur opracował specjalną strukturę programową, która została entuzjastycznie przyjęta nie tylko przez nowojorczyków, lecz w całych Stanach Zjednoczonych.
Ponieważ uświadomił sobie, że w Nowym Jorku żyje wiele osób samotnych, postanowił tak skonstruować program, żeby każdy bez wyjątku poczuł się w czasie koncertu "jak u siebie w domu".

Znad Rzeki Hudson River Masur przeniósł się nad Sekwanę, gdzie szefuje obecnie najważniejszej francuskiej orkiestrze: "Orchestre National de France".

Oczywiście, że słynny dyrygent myśli też czasami o wycofaniu się z życia artystycznego. Teraz na to jednak za wcześnie, o czym daje mu znać objętość jego kalendarza. Mówi, że muzyka jest częścią jego życia; jego eliksirem. Pogoń za sukcesami nigdy go nie pociągała.

W ramach Festiwalu Beethovenowskiego w Bonn Kurt Masur za dzieło swego życia otrzyma nagrodę imienia Wilhelma-Furtwänglera. Nagrodę tę przyznaje się muzykom za szczególne osiągnięcia w dziedzinie muzyki klasycznej. Melomanów czeka przy tym niezwykła uczta - Francuska Orkiestra Narodowa pod batutą mistrza wykona na festiwalu wszystkie dziewięć symfonii Ludwiga van Beethovena - najsłynniejszego syna miasta Bonn.

kliknij!! - Mendelssohn - Italian Symphony - Kurt Masur - do posłuchania na youtube


Źródło: Deutsche Welle - world.de

Użytkownik vita edytował ten post 29 czerwiec 2009 - 15:51:54


#50 ttx

ttx

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 152 postów

Napisano 11 czerwiec 2009 - 11:11:59

WOJCIECH KORFANTY - śląski bohaterski działacz, to dzięki miedzy innymi niemu część Śląska 80 lat temu wróciła do Polskiej Macierzy.Powiedział wprost w oczy Niemcom w Berlinie w Reischtagu oddajcie Polakom i Polsce to wszystko co zagrabiliście i ukradli od niej przez wieki.

#51 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 11 czerwiec 2009 - 11:46:18

Proszę uszanować pracę i mój cenny czas, który włożyłam w tworzenie tego tematu i nie rozpoczynać tutaj żadnych dyskusji ani kłótni. To nie jest temat do tworzenia podziałów tylko do zgody!!!

Jeszcze raz przytoczę myśl przewodnią tego wątku:

wątek, który nie odnosi się do podziałów między nami, a przybliży nam wspaniałą przeszłość Gónego Śląska i pomoże budować tożsamość regionalną...


Użytkownik vita edytował ten post 11 czerwiec 2009 - 11:47:29


#52 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 11 czerwiec 2009 - 16:11:04

Myjśla iżě czas nauwyjżši co by přěstawić sam ślůnskich noblistůw!! :) Wšyjscy powinni wiědzieć iżě na našim Ślůnsku mieli my ich aże 12!! :D

Paul Ehrlich

urodził się 14 marca 1854 r. w śląskim Strehlen (obecnie Strzelin), zmarł 20 sierpnia 1915 w Bad Homburg, chemik i bakteriolog. Wynalazca salwarsanu lekarstwa przeciwko kile stosowanego przed wynalezieniem antybiotyków.

Paul Ehrlich jest laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny za rok 1908 za prace nad immunologią.

Momentem przełomowym dla hematologii stały się badania Ehrlicha, który jeszcze jako student zapoczątkował barwienie rozmazów krwi barwnikami anilinowymi (1874 r.). Wyodrębnił on w 1877 roku komórki zasadochłonne, kwasochłonne w 1878 i obojętnochłonne, które słusznie uznał za najliczniejsze. Wyodrębnił również limfocyty.
Ehrlich w swoich badaniach używał triacid zawierający oranż G, kwaśną fuksynę i zasadową zieleń metylową. W badaniach krwi nie poprzestał jedynie na odkryciu limfocytów, posunął się krok dalej rozpoznając limfocyty małe i duże oraz segmentowane neutrofile, eozynofile i bazofile.

Dołączona grafika
Jego podobizna widniała na dwustumarkowym banknocie.

Pochodził z żydowskiej rodziny. Był synem Ismara Ehrlicha i jego żony Rosa Weigert, której siostrzeńcem był wielki bakteriolog Karl Weigert.

Ehrlich uczył się w gimnazjum we Wrocławiu, a następnie na Unwersytetach we Wrocławiu, Strassburgu, Freiburg-im-Breisgau i Leipzig. W 1878 r. uzyskał doktorat z medycyny przedstawiając pracę na temat teorii i praktyki stosowania środków do barwienia tkanek zwierzęcych. Ta praca była wynikiem jego wielkiego zainteresowania anilinowymi barwnikami odkrytymi przez W. H. Perkina w 1853 r. W 1878 r. został asystentem profesora Frerichsa w Berlin Medical Clinic, gdzie miał możliwość kontynuowania swoich badań. Ehrlich sklasyfikował barwniki jako kwaśne, zasadowe i obojętne. Jego praca nad barwieniem granulocytów dała fundament dalszej pracy nad hematologią i barwieniem tkanek.

W 1882 Ehrlich opublikował swoją metodę barwienia prątka gruźlicy, która była podstawą do dalszych jej modyfikacji wprowadzonych przez Ziehl'a i Neelson'a, które są używane do dziś. Od tego pochodziła również barwienie bakterii metodą Grama, szeroko stosowana we współczesnej bakteriologii.

W 1882 Ehrlich otrzymał tytuł profesora, a w 1887 r. dzięki opublikowanej pracy Das Sauerstoffbedürfnis des Organismus (Zapotrzebowanie organizmów na tlen) uzyskał posadę Privatdozenta (nieopłacanego wykładowcy) na wydziale medycyny Uniwersytetu w Berlinie. Później otrzymał tam tytuł profesora nadzwyczajnego i posadę starszego lekarza w szpitalu Charité w Berlinie.

W 1890 r. Robert Koch, dyrektor nowo powstałego Instytutu Chorób Zakaźnych, mianował Ehrlicha na swojego asystent, który rozpoczął badania nad immunologią.

Badania nad immunologią doprowadziły Ehrlicha do sformuowania jego słynnej teorii side - chain w immunologii.

W 1897 Ehrlich został mianowany Public Health Officer we Frankfurcie nad Menem a w 1899 został dyrektorem Royal Institute of Experimental Therapy we Frankfurcie. Poswięcił się badaniom nad chemioterapią i chemioterapeutykami, opierając się na swoim pomyśle zawartym w jego pracy doktorskiej. Ehrlich przetestował setki substancji chemicznych. Kiedy setki eksperymentów potwierdziły skuteczność działania przeciwko kile, zbadanej przez siebie substancji, Ehrlich ogłosił jej odkrycie pod nazwą "Salvarsan".
W ciągu późnych lat swojego życia skoncentrował się na badaniach nad guzami nowotworowymi.

W 1887 r. otrzymał Tiedemann Prize of the Senckenberg Naturforschende Gesellschaft we Frankfurcie nad Menem, w 1906 r. Prize of Honour na XV-tym Międzynarodowym Kongresie Medycznym w Lisbonie, w 1911 Liebig Medal od Niemieckiego Towarzystwa Chemicznego a w 1914 Cameron Prize of Edinburgh. W 1908 wspólnie z Metchnikoff'em najwyższe odznaczenie naukowe - Nagrodę Nobla.

Ehrlich poślubił w 1883 r. Hedwig Pinkus. Mieli dwie córki Stephanie (Mrs. Ernst Schwerin) and Marianne (Mrs. Edmund Landau).

Gdy w 1914 r. wybuchła I Wojna Światowa, był tym bardzo przejęty, tego samego roku doznał lekkiego udaru, nigdy nie doszedł już do pełni sił. W 1915 udał się do Bad Homburg na wakacje gdzie 20 sierpnia doznał drugiego, tym razem śmiertelnego udaru.

DLA ZAINTERESOWANYCH - Paul Ehrlich - rozbudowana biografia ze szczegółami jego pracy naukowej (w j. angielskim)

Źródło: nobelprize.org

Użytkownik vita edytował ten post 29 czerwiec 2009 - 15:44:26


#53 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 15 czerwiec 2009 - 23:29:09

@DO MODERATORA: bardzo proszę o przeniesienie rozpoczynającej się tutaj dyskusji do osobnego tematu, wtedy chętnie się wypowiem i dołączę do dyskusji.

A tu zapraszam do przedstawiania znanych Ślązaków oraz ich osiągnięć ku zgodzie i rozwojowi wiedzy o regionie :D


Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wspomagają mnie tutaj w dążeniu do tego celu, a także wszystkim czytelnikom tego tematu, którzy mam nadzieję wzbogacili swoją wiedzę o ciekawe informacje :D

Bardzo mnie cieszy, że temat w którym nie było żadnych kłótni i prowokacji ma już ponad 2400 odsłon!!!! To sukces piszących i czytelników :) BRAWO!!!

Już wkrótce przedstawię kolejnego noblistę :)

Pozdrawiam wszystkich :)




---------------------------------
Off Topiki przeniesiono tu:
http://forum.nto.pl/...t...st&p=150917

Użytkownik Jacenty edytował ten post 16 czerwiec 2009 - 10:28:25


#54 Star

Star

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 660 postów

Napisano 16 czerwiec 2009 - 09:18:41

Kurt Masur (ur. 18 lipca 1927) – niemiecki dyrygent.

Kurt Masur urodził się w śląskim Brzegu, wówczas niemieckim. Studiował grę na fortepianie, kompozycję oraz dyrygenturę w Lipsku. Po studiach obejmował wiele stanowisk dyrygenta w NRD, przewodząc m.in. Drezdeńskiej Orkiestrze Filharmonicznej oraz Gewandhausowi z Lipska. Obecnie jest Honorowym Dyrygentem tej drugiej.

W 1991 roku Masur objął posadę dyrektora muzycznego Filharmonii Nowojorskiej po Zubinie Mehcie. W okresie jego kadencji pojawiły się pogłoski o pewnych napięciach pomiędzy nim, a dyrektor zarządzającą, Deborah Bordą, w rezultacie których umowa Masura w 2002 r. nie została przedłużona. W wywiadzie telewizyjnym Kurt Masur oświadczył, że "nie było jego życzeniem" opuszczać NYP. Po skończeniu pracy w NYP Masur został mianowany Dyrektorem Muzycznym Emeritusem; tytuł ten stworzono specjalnie dla niego. Krytycy przyznają, że w okresie swojej pracy Masur udoskonalił występy orkiestry w stosunku do koncertów za jego poprzedników.

W kwietniu 2002 został dyrektorem muzycznym Orchestre National de France. Z kolei na lata 2000-2007 objął posadę głównego dyrygenta Londyńskiej Orkiestry Filharmonicznej.

Kurt Masur jest szczególnie znany ze swoich interpretacji niemieckiej muzyki romantycznej. W roku 1982 został uhonorowany za swoje osiągnięcia Nationalpreis der Deutschen Demokratischen Republik.

9 października 1989 był mediatorem podczas antyrządowych demonstracji w NRD (w Lipsku), zażegnując konfrontację mogącą się zakończyć interwencją sił bezpieczeństwa, podobną do tej z placu Tian'anmen.

17 maja 2007 Kurt Masur został honorowym obywatelem Wrocławia.

#55 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 19 czerwiec 2009 - 20:27:42

Friedrich Bergius

urodził się 11 października 1884 roku w Złotnikach (Goldschmieden) pod Wrocławiem. Należał do starej, szanowanej rodziny naukowców, teologów i przemysłowców. Wśród jej przedstawicieli byli także dostojnicy wojskowi i urzędnicy. Jego dziad był profesorem ekonomii na Uniwersytecie Wrocławskim, a ojciec - właścicielem chemicznej fabryki w Goldschmieden.

Dołączona grafika

Bergius pobierał nauki we Wrocławiu; jeszcze będąc w szkole wykazywał duże zainteresowanie fabryką swego ojca, gdzie pod jego okiem poznawał rozmaite metody pracy nad technologią procesów chemicznych. Dzięki temu już w bardzo młodym wieku posiadał dobre podstawy teoretyczne i znajomość zagadnień przemysłowych. Przed wstąpieniem na uniwersytet został wysłany przez ojca na sześć miesięcy do zagłębia Ruhry, gdzie poznawał praktyczne aspekty szeroko rozumianej metalurgii. Było to dla niego bardzo owocne doświadczenie.

W 1903 roku rozpoczął studia na Wydziale Chemicznym Uniwersytetu Wrocławskiego pod kierunkiem profesorów: Ladenburga, von Abegga i Herza. Po odbyciu rocznej służby wojskowej, w 1905 roku wstąpił na Uniwersytet w Lipsku, gdzie pod opieką prof. Hantzscha pracował nad swoim doktoratem na temat :"Absolutny kwas siarkowy jako rozpuszczalnik". Naukowa atmosfera laboratoriów w Lipsku i Wrocławiu skłoniła Bergiusa do poświęcenia się karierze naukowej. Przez dwa następne lata pracował w Berlinie, w Instytucie Nernsta, a w 1909 przeniósł się na Politechnikę w Karlsruhe, gdzie u profesora Habera pracował nad problemem równowagi chemicznej w fazie gazowej i wpływem wysokich ciśnień na przebieg reakcji chemicznej. W 1909 roku rozpoczął swoje własne badania na Politechnice w Hanowerze. Wkrótce jednak tamtejsze pracownie okazały się niewystarczające, więc w 1910 roku założył prywatne laboratorium. Było ono stopniowo rozbudowywane o kolejne pracownie. Bergius zatrudniał tam licznych współpracowników. Najważniejszym osiągnięciem jego badań było uwodornianie węgla i olejów ciężkich pod wysokim ciśnieniem (w 1912 i 1913 roku).

Niełatwo było znaleźć środki na utrzymanie tego laboratorium, zwłaszcza gdy trzeba było poszerzyć zasięg eksperymentów, aby stosować metody laboratoryjne w małej przemysłowej skali. Dlatego też w 1914 roku Bergius przyjął ofertę dr Karla Goldschmidta aby przenieść laboratorium do Essen, gdzie miało pracować w ramach firmy Th. Goldschmidt A.G. Wkrótce potem Bergius przyjął wykonawcze stanowisko w tej firmie.
Przez krótki okres w 1911 Bergius wykładał reakcje gazów technicznych, teorię równowagi i metalurgię na Politechnice w Hanowerze. Jednak wybuch I wojny światowej oraz intensywny rozwój eksperymentów nad upłynnianiem węgla, uniemożliwiły mu dalszą działalność dydaktyczną. Od 1914 do 1921 r. mieszkał w Berlinie.

Stosunkowo duża część badań nad rozwojem technicznego procesu uwodorniania w skali przemysłowej była przeprowadzona w Rheinau pod Mannheim. Wkrótce okazało się, że zakres tych prac badawczych jest zbyt wielki dla pojedynczej firmy; po zakończeniu wojny Bergius podjął starania, by pozyskać inne podmioty zdolne do współpracy nad rozwojem uwodorniania. Udało mu się nakłonić do kooperacji - oprócz grupy przedsiębiorstw niemieckich - Shell Trust i paru brytyjskich przedstawicieli przemysłu węglowego. Pomimo to, pełna odpowiedzialność i ryzyko związane z przyszłym rozwojem procesu spoczywała w tym krytycznym okresie badań na nim samym. W końcu, w 1927 roku, po sprawdzeniu praktycznych możliwości upłynniania węgla na dużą skalę, mógł potwierdzić wyniki własnych badań, a I.G. Farbenindustrie i Imperial Chemical Industries rozpoczęły produkcję przemysłową.

Następnie Bergius poświęcił się badaniom nad procesem otrzymywania cukru z celulozy drzewnej, nad czym pracował już w czasie I wojny światowej. Udało mu się to przeprowadzić po 15 latach badań. Procesy na skalę przemysłową były prowadzone także w pracowniach Rheinau.
W drugiej połowie swojego zawodowego życia Bergius zadziwiająco intensywnie prowadził badania, zwłaszcza nad hydrolizą celulozy z drewna i z podobnych substancji w celu uzyskania cukru. Wydaje się, że specjalnym wyzwaniem były dla niego dobrze znane trudności w doświadczeniach ze stężonym kwasem solnym. Początkowo prowadzono eksperymenty tylko w Anglii, potem, w ciągu lat trzydziestych, udało się Bergiusowi przenieść je do Niemiec. Dążył przede wszystkim do zracjonalizowania procesu i zapewnienia całkowitego odzyskiwania zużytego kwasu solnego, czemu miało służyć specjalne skomplikowane urządzenie.

W 1921 roku przeniósł się do Heidelbergu, aby mieszkać blisko Mannheim-Rheinau i jednocześnie być w kontakcie z Uniwersytetem w Heidelbergu.
W ciągu swojego pracowitego i twórczego życia Bergius otrzymał wiele odznaczeń i honorów; należał do zarządów stowarzyszeń i rad nadzorczych wielu firm związanych z przemysłem węgla i nafty.

W 1931 roku, wraz z Carlem Boschem, otrzymał Nagrodę Nobla "Za badanie wpływu wysokich ciśnień na przebieg reakcji chemicznych".

Po II wojnie światowej nie mógł znaleźć w Niemczech pola do działalności odpowiadającej jego możliwościom i zdolnościom. W 1945 roku wyjechał do Argentyny, gdzie zmarł w Buenos Aires w 1949 roku.

Źródło: Pryzmat, wyd.161

Użytkownik vita edytował ten post 29 czerwiec 2009 - 15:43:20


#56 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 23 czerwiec 2009 - 13:25:30

Otto Stern

ur. 17 lutego 1888 w Żorach (woj. śląskie) zm. 17 sierpnia 1969 w Berkeley
był fizykiem i laureatem Nagrody Nobla.

Dołączona grafika

Był wnukiem bogatego kupca żydowskiego, właściciela żorskiego młyna Abrahama Sterna. Ojciec Ottona nazywał się Oskar, a matka Eugenia (z domu Rosenthal). Otto był najstarszym spośród pięciorga rodzeństwa: Otto, Berta, Kurt, Lota i Liza. W 1892 r. Sternowie przeprowadzili się do Wrocławia.

Po ukończeniu szkoły podstawowej Stern kontynuował naukę w gimnazjum Jana we Wrocławiu, a następnie podjął studia uniwersyteckie we Freiburgu, Monachium i Wrocławiu. Tytuł doktora chemii fizycznej uzyskał na Uniwersytecie Wrocławskim. Jegorozprawa doktorska w zakresie ciśnienia osmotycznego dwutlenku węgla w stężonych roztworach miała charakter zarówno praktyczny jak też i teoretyczny. W przyszłości ustaliła jego działalność badawczą, dzięki której sam siebie określił jako teoretyka doświadczalnego.

W tym samym roku poszedł za Albertem Einsteinem na Uniwersytet Praski, a następnie w 1913 ? na Politechnikę w Zurychu. W Szwajcarii zawarł znajomość z takimi wybitnymi fizykami jak Ehrefest i Laue. W tym czasie jego finansowa niezależność pozwoliła mu obrać miejsce pracy bez oglądania się na osiąganie większych korzyści materialnych. W 1913 r. otrzymał w Wyższej Szkole Technicznej w Zurychu "venia legendi", czyli prawo prowadzenia własnych odczytów. Stał się tym samym tzw. "Privatdozent", co uprawniało go do prowadzenia wykładów na uniwersytetach jednak bez prawa do wynagrodzenia za przeprowadzane wykłady.

W latach pierwszej wojny światowej od sierpnia 1914 r. do zakończenia, służył w armii pruskiej jako żołnierz szeregowy w różnych jednostkach technicznych. Po klęsce Prus powrócił do Frankfurtu, gdzie nadal poświęcał się pracy naukowej. Habilitował się we Frankfurcie w 1915. Od 1919 współpracował z Maxem Bornem. W 1921 r. Stern otrzymał stanowisko profesora fizyki teoretycznej na Uniwersytecie w Rostocku. Tutaj dołączył do swego przyjaciela Maxa Volmera. Pobyt w Rostocku pozwolił mu na poszerzenie swych horyzontów myślowych i na zawarcie nowych znajomości. Nie trwał on jednak długo. W 1923 objął stanowisko dyrektora w nowo powstałym Instytucie Chemii Fizycznej na Uniwersytecie w Hamburgu.

Z powodu swojego częściowego pochodzenia żydowskiego po dojściu Hitlera do władzy w 1933 wyemigrował do USA. Do 1945 roku był profesorem na Carnegie Institute of Technology w Pittsburghu. Tam też przystąpił do budowy laboratorium molekularnego, choć ze względu na trudności gospodarcze nie był w stanie rozbudować swej pracowni do tego poziomu jaką posiadał w Hamburgu. Następnie już jako professor emeritus osiadł na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Sporadycznie utrzymywał kontakty z miejscowymi fizykami, lecz unikał już publicznych wystąpień. Do końca swego życia Otto Stern pozostał kawalerem.
W 1922 Stern przeprowadził wraz z Walterem Gerlachem eksperyment zwany doświadczeniem Sterna-Gerlacha dotyczącym przestrzennej kwantyzacji spinowego momentu pędu.

Rok 1943 przyniósł Sternowi Nobla z fizyki W uznaniu jego wkładu w rozwój metody wiązki molekularnej i jego odkrycia momentu magnetycznego protonu.

Zmarł na zawał serca 17 sierpnia 1969 r. w czasie przedstawienia teatralnego i pochowany został w Berkeley.

Źródło: Wikipedia

Użytkownik vita edytował ten post 29 czerwiec 2009 - 15:53:54


#57 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 29 czerwiec 2009 - 23:47:15

Gerhart Johann Robert Hauptmann

urodził się 15 listopada 1862 w Ober Salzbrunn na Śląsku ; zmarł 6 czerwca 1946 w Jagniątkowie (niemieckie Agnetendorf
Dramaturg, powieściopisarz, przedstawiciel nurtu naturalistycznego w teatrze w 1912 otrzymał Nagrodę Noble w dziedzinie literatury.

Dołączona grafika

Gerhart (w dzieciństwie i młodości noszący imię Gerhard w normalnej pisowni) Johann Robert urodził się 15 listopada 1862 roku w Szczawnie-Zdroju, jako czwarte dziecko tamtejszego hotelarza, Roberta Hauptmanna, syna tkacza z Malinnika. W prowadzonym przez rodziców pensjonacie ?Zur preußischen Krone? (dziś ?Korona Piastowska?) spędził kilkanaście lat, do rozpoczęcia nauki w Szkole Realnej przy dzisiejszym pl. Teatralnym we Wrocławiu. Miał problemy w odnalezieniu się w wielkim mieście, w nauce też mu się nie wiodło. Z czasem jednak poznawał Wrocław, zaczął doceniać możliwości, jakie daje, w szczególności możliwość odwiedzania teatru.

W 1884r. z okazji ślubu jego brata napisał małą sztukę Liebesfrühling, która została przedstawiona podczas Polterabend. Na weselu poznał siostrę panny młodej Marię Thienemann. Trzej młodzi Hauptmannowie (trzecim był Georg, zajmujący się w Hamburgu handlem kawą) w krótkim czasie poślubili trzy córki drezdeńskiego bankiera nazwiskiem Thienemann. Posag umożliwił Gehrartowi studiowanie Filozofii i Historii Literatury na Uniwersytecie w Jenie, które jednak przerwał. Marie finansowała następnie jego podróże w rejonach Morza Śródziemnego. Rozpoczął również studia w zakresie rysunku na Akademii Królewskiej w Dreźnie oraz historii na Uniwersytecie w Berlinie, jednak nie ukończył ich. Pieniądze żony umożliwiły również zakup w roku 1890 domu w Szklarskiej Porębie Średniej (dzisiejsze Muzeum ? filia Muzeum Karkonoskiego), gdzie powstały także pierwsze i najważniejsze dzieła późniejszego noblisty: ?Tkacze? (Die Weber, później także wydane w dialekcie śląskim pod tytułem De Waber), ?Wniebowzięcie Hanusi? i ?Futro bobrowe?.

Żadna z późniejszych prac Gerharta Hauptmanna nie przyniosła mu takiej sławy, tylu wiernych czytelników, ale i wrogów, co ?Tkacze? ? dramat opowiadający o powstaniu tkaczy z Gór Sowich w roku 1844. Berlińska prapremiera 25 września 1894 wywołała wprawdzie skandal na dworze cesarskim, ale miejsce pisarza ze Szklarskiej Poręby w gronie najważniejszych twórców literatury niemieckiej było już pewne. Kolejne dzieła o nie mniejszym zaangażowaniu społecznym miejsce to tylko potwierdziły.

Pod koniec 1891 napisał utwór w dialekcie śląskim, w którym dzieło miało tytuł De Waber , dopiero w kolejnym roku ukazało się w literackim języku niemieckim.

U Hauptmana i jego żony pojawiły się kłopoty małżeńskie, które po kilkumiesięcznym wyjeździe pisarza do Stanów Zjednoczonych, ostatecznie doprowadziły do rozwodu. Maria Thienemann z trzema synami powróciła do Drezna, zaś Hauptmann przeprowadził się do Berlina, a następnie sąsiedniego Erkner, gdzie mieszkał już wczaeśniej (w latach 1885-1889), a dziś znajduje się muzeum i spora część archiwum pisarza.

W roku 1904 Hauptmann poślubił młodszą o 18 lat skrzypaczkę i aktorkę, Margarethę Marschalk, z którą dotąd przez większość czasu podróżował: do Ameryki Północnej, Szwajcarii, Grecji oraz swoich ulubionych Włoch. Jego pisarstwo z wolna zaczęło tracić dotychczasowy ?rewolucyjny pazur?, zaczęło się natomiast skłaniać ku symbolizmowi. Równocześnie jednak nie ubywało w twórczości Hauptmanna motywów, postaci i miejsc związanych z Karkonoszami. Wyszukiwał w górach elementy magiczne, baśniowe i osadzał w nich opowieści ocierające się zgoła o antyk czy stylizację biblijną.

Niebywałym wydarzeniem dla pisarza ? ale i całych Karkonoszy ? była
decyzja Akademii Szwedzkiej z roku 1912: laureatem literackiej nagrody Nobla został właśnie Gerhart Hauptmann.
W uzasadnieniu wskazywano na wyjątkową ?płodność? pisarza.


Z wolna główny punkt ciężkości twórczości i fascynacji ?pana Gerharta?(jak nazywała go okoliczna ludność) przenosił się na świat antyczny ? w tym współczesnym robiło się bowiem coraz bardziej ?ciasno?.

Margarethe Marschalk i Gerhart Hauptmann wrócili do Jagniątkowa i w niepewności oczekiwali wkroczenia Armii Czerwonej. Dla własnej pewności oraz w celu poinformowania wkraczających żołnierzy, kto mieszka w Willi Wiesenstein (Łąkowy Kamień), pisarz przygotował wydane w Rosji (już od roku 1901) rosyjskie tłumaczenia swoich dzieł. W krótkim czasie w Jagniątkowie pojawił się także pułkownik Sokołow, wielki admirator dzieł Hauptmanna; dla bezpieczeństwa wystawił straż przy domu, dla ochrony pisarza.

Ostatnie miesiące życia Hauptmanna dokumentuje przygotowywana właśnie w wersji polskiej książka G.Pohla ?Bin ich noch in meinem Hause? (Czy jestem jeszcze w swoim domu?) oraz wystawiona na deskach jeleniogórskiego Tetaru im. C.K.Norwida sztuka pt. ?Hauptmann? Jerzego Łukosza. Dla pisarza był to czas rozdarcia i niepewności. Z jednej strony nobilitujące propozycje ze strony niemieckiej; z drugiej strony ? chęć pozostania we własnym ?zamku wśród gór?. Ten niepokój wyraził się także w ostatnich słowach noblisty, wypowiedzianych na 3 dni przed śmiercią: Czy jestem jeszcze w swoim domu?...

Hauptmann pozostał w nim nie tylko do śmierci (6 czerwca 1946), ale i przez... kolejnych 6 tygodni. Tyle czasu potrzebowano bowiem na wydanie zgody na wywóz zwłok za granicę. Na wyraźne bowiem życzenie żony, wspieranej przez stronę niemiecką, a wbrew woli pisarza, postanowiono pochować go na bałtyckiej wyspie Hiddensee, gdzie od roku 1930 znajdowała się letnia rezydencja Hauptmannów. Specjalny pociąg wyruszył z Jeleniej Góry 21 lipca 1946 r. przez Forst do Stralsund, wioząc nie tylko zwłoki pisarza, całą jego bibliotekę i wyposażenie domu, ale także sześć niemieckich rodzin z sąsiedztwa willi Wiesenstein. Pięć dni później Gerhart Hauptmann został pochowany wedle swojego życzenia w habicie franciszkańskim z osobistym egzemplarzem autobiograficznej "Przygody mojej młodości" pod głową.

W roku 1957 zmarła Margaretha Marschalk, zaś w początkach lat sześćdziesiątych w zachodnioniemieckiej prasie opisywano sprzedaż sporej części biblioteki Hauptmanna przez jednego z jego synów. W tym samym czasie willa w Jagniątkowie stała się domem wczasów dziecięcych ?Warszawianka?, choć początkowo rozważano także przekazanie jej pod zarząd Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, a później ? w posiadanie Leopolda Staffa. Od roku 2001 ?Muzeum Miejskie ? Dom Gerharta Hauptmanna? poza funkcją wystawienniczą, prowadzi także działalność dydaktyczną, badawczą oraz organizuje przedsięwzięcia kulturalne, związane głównie z obszarem wymiany kulturalniej między Polską a Niemcami.

Hauptmann należy do najwybitniejszych nowszych pisarzy niemieckich. W swej twórczości często przedstawia środowiska nizin, biedę, wyzysk i niesprawiedliwość społeczną, obnaża ponadto upadek moralny mieszczańskiej klasy średniej. Jest mistrzem charakteryzacji przy pomocy subtelnych środków. W późniejszej twórczości szuka nowego stylu, wynikiem czego jest eklektyczna mieszanka środków naturalistycznych z motywami baśniowymi, np. w dramacie Zatopiony dzwon (1896). Na podstawie utworów Hauptmanna powstało wiele filmów fabularnych pierwszy już w roku 1913 (Atlantyda).


Nagrody i wyróżnienia:
1896 nagroda literacka im. Franza Grillparzera
1899 nagroda literacka im. Franza Grillparzera
1905 nagroda literacka im. Franza Grillparzera
1912 Nagroda Nobla
1924 członkostwo honorowe w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu
1924 order Pour le Mérite (klasa pokojowa)

Wybrane utwory tłumaczone na język polski:
* 1888 Dróżnik Thiel (niem. Bahnwärter Thiel)
* 1889 Przed wschodem słońca (niem. Vor Sonnenaufgang)
* 1893 Futro bobrowe (niem. Der Biberpelz)
* 1893 Tkacze (niem. Die Weber)
* 1896 Florian Geyer
* 1911 Szczury (niem. Die Ratten)

Ciekawostka: Twórczość i postać Carla Hauptmann, brata noblisty warta jest osobnej opowieści. Anonimowa korekta literacka "Chłopów" przyczyniła się do otrzymania literackiej nagrody Nobla przez Władysława St. Reymonta w roku 1924. W niemieckiej wersji powieści Boryna i Antek posługują się dialektem z Karkonoszy, którym doskonale władał doktor filozofii ze Szklarskiej Poręby.

Źródła: na podstawie artykułu Emila Mendyka (karkonosze.ws) i Wikipedii w języku niemieckim i polskim

dla zainteresowanych serokie opracowanie w j. niemieckim na: http://de.wikipedia....rhart_Hauptmann

Użytkownik vita edytował ten post 30 czerwiec 2009 - 13:20:34


#58 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 30 czerwiec 2009 - 00:45:28

Uwaga techniczna: proszę o wyrozumiałość co do błędnie pojawiających się znaków zapytania - przy kopiowaniu tekstu z worda tak są wyświetlane cudzysłowy. Przy dłuższych tekstach odnalezienie wszystkich znaków zapytania i wymienienie ich na cudzysłowy jest zbyt pracochłonne, a we wordzie lekši mi to wšyjsko našykować, a bynajmi niě uciykniě kej mi zěrwie uončy ;)

#59 vita

vita

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 162 postów

Napisano 05 lipiec 2009 - 13:56:34

I narěšciě kobiyta :D

Maria Göppert-Mayer

urodzona 28 czerwca 1906 w Katowicach, zmarła 20 lutego 1972 w San Diego, Kalifornia ? fizyk, laureatka Nagrody Nobla 1963.

Dołączona grafika

Pochodziła z zasłużonej dla Śląska rodziny uczonych. Ojciec, lekarz i profesor pediatrii Friedrich Goeppert, przyczynił się do zwalczenia epidemii zapalenia opon mózgowych w Katowicach w 1905 i odkrył nowatorską metodę walki z tą chorobą, jej dziadkiem był profesor prawa Heinrich Robert Goeppert (1838-1882) a pradziadkiem profesor botaniki Heinrich Göppert, twórca Muzeum Botanicznego we Wrocławiu, natomiast pra-pradziadkiem profesor farmacji.

Rodzice Friedrich Göppert i Maria Wolf pobrali się 19 września 1901 r. Maria Göppert-Mayer urodziła się 28 czerwca 1906 w Katowicach w domu przy ulicy Młyńskiej 5. Została ochrzczona w czynnym po dziś dzień ewangelickim kościele Zmartwychwstania Pańskiego, w tym samym w którym jej rodzice wzięli ślub.

W 1910 przeniosła się z rodzicami do Getyngi, gdzie jej ojciec na Georg-August Universität otrzymuje odpowiednik dzisiejszej habilitacji oraz stanowisko profesora. Dla jej rodziców było jasne, iż będzie po maturze 1924 studiować na tym renomowanym uniwersytecie, co w owym czasie nie było dla kobiet czymś codziennym. Najpierw chciała zostać matematykiem, jednak po trzech latach zmieniła kierunek na fizykę.
W 1930 zrobiła doktorat z fizyki kwantowej. Jakie znaczenie miała wtedy Getynga świadczy fakt, że przy jej Rigorosum byli obecni trzej nobliści: jej promotor, Max Born, James Franck i Adolf Otto Reinhold Windaus. Po wyjściu za mąż za Josepha Edwarda Mayera (1904-1983), który następnie został prezydentem amerykańskiego towarzystwa fizycznego, wyjechała 1930 do USA gdzie urodziła dwoje dzieci ? Marię Ann Wentzel i Petera Conrada.

W latach (1931-1939) wykładała bezpłatnie (w czasach światowego kryzysu gospodarczego nie było środków na jej pensje), na Johns Hopkins University potem (1939-1946) na Columbia University. W latach 30. współpracowała ściśle z Karlem Herzfeldem a w czasie II wojny światowej brała udział w pracy nad bombą atomową w ramach Projektu Manhattan. Od 1946 była profesorem Enrico Fermi Institute of Nuclear Studies przy Uniwersytecie w Chicago, a od 1960 profesorem Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.

Zajmowała się przede wszystkim teorią jądra atomowego. Wraz z Hansem Jensenem opracowała model powłokowy jądra atomu, za co została wyróżniona Nagrodą Nobla w 1963. Wraz z nią wyróżnieni zostali Jensen oraz ? niezależnie ? Eugene Wigner.

Była autorką m.in.:
? Statistical Mechanics (1940, z mężem)
? The Elementary Theory of Nuclear Shell Structure (1951, z Jensenem)

Chociaż opuściła Śląsk w trzecim roku życia i nigdy już tam nie powróciła, zajmowała się m.in. pomocą dla śląskich uchodźców w USA po II wojnie światowej oraz wspierała organizację Górnoślązaków w Pensylwanii ? World Association of Upper Silesians. W 1967 gościła w Warszawie w związku z obchodami 100-lecia urodzin Marii Skłodowskiej-Curie. Zapytana wtedy przez sekretarza naukowego PAN prof. Henryka Jabłońskiego czy ma jakieś szczególne życzenia, odparła bez namysłu chcę zobaczyć Katowice.

Zmarła na atak serca i została pochowana na cmentarzu El Camino Memorial Park w San Diego.
Amerykańskie towarzystwo fizyczne utworzyło po jej śmierci wyróżnienie nazwane jej imieniem, którym premiuje się młode pracowniczki naukowe fizyki na początku ich kariery. Wiąże się z nim nie tylko uznanie, lecz również pieniądze na badania i wsparcie w przyszłej pracy naukowej.
Imię Marii Goeppert-Mayer nosi m.in. jedna z sal wykładowych Wydziału Fizyki Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach; została także uczczona skromną tablicą pamiątkową na ścianie katowickiego domu, w którym się urodziła. Jej imieniem nazwana została też jedna z ulic w centrum Katowic.

Źródło: Wikipedia

Użytkownik vita edytował ten post 05 lipiec 2009 - 14:05:00


#60 ttx

ttx

    Swojak

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPipPipPip
  • 152 postów

Napisano 08 lipiec 2009 - 20:45:27

JÓZEF PIOTR LOMPA ur. 26.06.1797 r. zm. 23.03,1863 r. górnoślaski działacz,poeta,publicysta,współpracownik wielu ówczesnych pism,prozaik,autor polskich podręczników szkolnych.
Urodził się w Oleśnie w rodzinie rzemieślniczej.Po ukończeniu studiów nauczycielskich przyczynił się do utworzenia szkoły podstawowej w Lubszy koło Lublińca gdzie pracował przez ok. 30 lat na posadzie nauczyciela ale także pisarzem gminnym i organistą.Przez cały okres pracy w szkole zaangażowany w twórczość literacką .Jest autorem przede wszystkim dzieł o charakterze historycznym i etnograficznym poświęconych głównie historii Śląska i miast śląskich.Wśród jego twórczości znajdują się takie pozycje jak "Krótkie wyobrażenie historii Śląska","Przysłowia i mowy potoczne ludu polskiego na Śląsku".Bciał zapobiec zniszczeniu wielu dawnych piesni,dzieł sztuki Górnego Śląska.
Zmarł w 1863 roku pochowany został na cmentarzu w Woznikach.


Zródło - Wikipedia.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych