Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

WORD-Opole


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1814 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~~Karola~~

~~Karola~~
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2009 - 09:33:19

Zdawałam już 4 razy i dalej nic. ostatnio jak zdawałam też pan K.. kazał mi przeczytać swoje nazwisko zamiast sam się przedstawić;/ Był bardzo nie miły krzyczał na mnie że pomagałam sobie na łuku lusterkami;/ Kazał zrobić jeszcze raz łuk bez spoglądania ani razu na lusterko,(choć pierwszy raz łuk wyszedł mi dobrze) chodził koło mnie i patrzył... oblałam na łuku;( Masakra!!

#42 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2009 - 10:42:13

Zakładam się o 1 mln $, że "WY", i to 100% tych "WY", którzy tak ganiacie egzaminatorów i bez względu na to czy jesteście kandydatami na kierowców, kierowcami czy instruktorami - jeśli bylibyście egzaminatorami to racje przyznalibyście właśnie egzaminatorom!

Bzdury i głupoty i wylewają żale tylko Ci, którzy niezdali! Ci którzy zdali (i to za pierwszym razem) zawsze wpisują że było ok! Ciekawe dlaczego?

Bo taka jest prawda

#43 ~kasia~

~kasia~
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2009 - 17:43:12

Myślę, że ogromne znaczenie ma takze to jaki instruktor uczył nas na kursie prawka. Jeżeli jest wymagajacy, ostry to lepiej niz gdy nie wiele uczy. Mnie na kursie ( szkoła Rojewscy w Opolu ) bardzo od samego początku męczono - w dobrym znaczeniu tego słowa. na każdej jeździe instruktor przejezdzając przez skrzyzowania pytał kto ma pierwszeństwo, sprawdzał czy patrzę na znaki i czy je umię ,,czytać". Na końcowych godzinach - ostatnich szesciu robiono mi egzamin i zaznaczano co zrobilam źle. Dostawałam do domu kartkę z błędami, potem sobie to analizowalam i wiedziałam, że w tym samym miejscu juz blędu nie popełnię. Na egzaminie potrafiłam się zmobilizować i czułam się podobnie jak na jazdach, bo egzaminator na egzaminie nie rozmawiał ze mna tylko wydawał polecenia ( tak samo robiono mi w czasie kursu na ostatnich 3 jazdach) więc cisza w aucie nie paraliżowała mnie. Zdałam za 1 razem, egzaminator zachowywał się tak jak mój instruktor, a wiec podpuszczał mnie do zawracania, tam gdzie nie wolno, pytał ze znaków, więc czułam się jak na kursie u rojewskich. Zdałam i twierdzę, że egzaminatorzy nie są tacy źli, przynajmniej mój nie błył. A na wynik egzaminu skladaja sie pewne rzeczy: dobry wybór osrodka uczącego , gdzie są wymagający instruktorzy, własna praca , a więc nauka przepisów, i trochę szczęscia do miłego egzaminatora.

#44 ~~dziadek~~

~~dziadek~~
  • Goście

Napisano 16 kwiecień 2009 - 18:50:46

Jak to nie ma żadnych kobiet egzaminatorów......Ja za drugim razem trafiłem na całkiem fajną babkę blondynę i zdałem u niej bez problemu.Była miła,cały czas za mną rozmawiała na różne tematy np. o szkole rozmawialiśmy. Na początku jak go zobaczyłem to od razu wiedziałem,że obleje ale póżniej na mieście gdy przybrał pozycję leżącą na fotelu po prawej stronie to już byłem pewien swojego niepowodzenia.Potem gdy już dał po hamplach to widać było że nawet się przejął tym że nie zdałem ponieważ ja w końcu dobrze jechałem i nie popełniłem żadnego błędu. A tak poza tym to prawda że tylko patrzą na łatwą kasę Jak drugi raz zdawałem to już w hali stało ich kilku (PANÓW EGZAMINATORÓW) i przechwalali się a wręcz naśmiewali się z tych których oblali widać było,że są wrogo nastawieni do każdej egzaminowanej osoby.

#45 ~~gosc~~

~~gosc~~
  • Goście

Napisano 21 kwiecień 2009 - 15:35:29

... zdalam juz prawko ale bardzo dlugo sie meczylam,za kazdym razem wyjezdzalam na miasto i wracalam za kierownica,dopiero w word bylam powiadamiana ze wynik jest negatywny,raz nawet pan egzaminator powiedzial do mnie ze jak jak zdalam prawie za pierwszym razem to nie zaszkodzi podejsc drugi raz,raz trafilam na kobiete to bylo straszne byla nie uprzejma krzyczala do mnie i robila glupie miny-wlaczyla radio tak glosno ze nie slyszalam wlasnych mysli,kazala mi trzymac swoja kawe jak bylam jeszcze na placu,masakra poprostu a przy ostatnim razie jak wrocilam do osrodka word to egzaminator zapytal ktory raz tu jestem jak odpowiedzialam mu ze 7 powiedzial mi ze mam zaliczone bo juz wykorzystalam limit egzaminow. ciesze sie ze juz zdalam i jezdze,bylam juz w niemczech,w holandii i jakos sobie poradzilam bez problemu a bylam sama. to jest straszne co sie tam dzieje zycze wszystkim powodzenia a naprawde uwierzcie mi ze sie przyda

#46 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 30 kwiecień 2009 - 16:06:46

Ludzie, jak to czytam śmiać mi się chce, "oblał mnie bo najechałam na linię na łuku, potrąciłam słupek": " Nie zastosowałam się do znaku nakazu i nie zdałam" albo inne w tym stylu. Kto was uczył przepisów!!! Co miał Cię szanowny pan egzaminator po główce pogłaskać za to??! To że niektórzy Egzaminatorzy są chamscy to fakt, ale nie przesadzajcie, jak popełnisz głubi błąd to co byście chcieli??!!!!!

#47 ~~KIEROWCA~~

~~KIEROWCA~~
  • Goście

Napisano 05 maj 2009 - 19:07:29

w opolskim wordzie ci egzaminatorzy robia sobie jajaz ludzi ...

zdawalem wczoraj egzamin na kat b czekalem na egzamin 1,5 godziny na egzamin,a mialem go miec o 9.0 a zawolali mnie 10.30.poszedlem na stanowisko nr 3 wjechał aveo po chwili egzaminator sobie gdzies oszedl i po 10 min wrócił kazał usiasc i sie przed stawic a pozniej kazal przeczytac swoje nazwisko .obsluga ok i swiatla ok .pozniej ustawił auto luku wrzucam 1 jedynki puszczam rencznty a auto stoi w miejscu.ruszylem szybko z 2 bo zamna auto stalo ,a pozniej jusz luk zaliczony.puzniej wyjechal mi na gorke podjechalem zacioglem reczny auto mi zjezdza z gorki,egzaminator sam mi se kazal cofnooc i leko najechalem na kraweznik a on do mnie czy ja chce rozwalic auto tako jazdą . cofnolem zacioglem reczny gazuje ciagne za reczny a one nie chcialo mu puscic wiendz pociaglem na cham a do góry i dopiero puscilo .górka zaliczona chociasz troche sprzegla spalilem .potem wyjazd na miasto w prawo .na pierwszym zakrecie w prawo .pozniej na swiatlach wlewo nastepnie pozniej caly czas prosto zawrocenie .zrocilem i egzaminator domnie przosze sie zatrzymac na przystankubo ma pan zaciagniety ,i wlaczylem sie pózniej do ruchu.pozniej kazal jechac na rondzie na wroclaw i caly czas prosto i pozniej znalesc miejsce do zawrucenia.kazal mi zawroocic na sygalizaci ze sztralko aja pojechalem dalej i pozniej wlaczylem kierunkowkaz zatrzymalem sie zeby przepuszczic a on do mnie ze stworzylem zagrozenie bo ruszylem kierownico.potem kazalk wjechal na parking i przesiadka.egzaminował mnie tomasz m. bardzo zlosliwy koles.

#48 ~PRZEMEK~

~PRZEMEK~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 21:08:56

witam ja podchodze do tego tak iz my mamy racje i oni tez po niekat dzis zdawalem egzamin c + e zle szczepilem przyczepe i jestem zly ze nie zdalem ale tez dobrze ze nikogo nie zabilem !!!!pan egzaminator byl dla mnie wyrozumialy widzial ze zjadl mnie stres ale prawde mowiac ten pan jest wyjatkiem!! po pierwsze jezeli chodzi o c lub c do e niema takiej szkoly ktora cie nauczy w 100% tego co obowiazuje na egzaminie a po drugie wazniejsze panowie egzaminatorzy z word-u (nie wszyscy) nie maja pojecia jak jezdzic! jeden z nich wymusil m ostatnio pod realem GRATULUJE (dynamiki jazdy)! Ogolem word opole powinno udostepniac na internecie obsluge pojazdow c i c+e jaki tez b i ponadto panowie egzaminatorzy co BARDZO WAZNE POWINNI MIEC WYCZUCIE A NIE TAKI SZTUCZNY SAWUAWIWR JEZELI OSOBA ZDAJACA MA JUZ TEN MINUS ZE NERWY JA ZRZERAJA TO TU MOJA PROSBA ZEBY NIE ...DZIEOBRY .....ZNANE..... SWIATLA POZYCYJNE ..NO POZYCYJNE....JAKIE PAN WLACZYL I CALY CZAS TON SS-MANA LUDZIE JAK MY NIE BEDZIEMY ROBIC KURSOW I CHODZIC NA EGZAMINY TO RECESJA PRZY TYM TO PIKUS BO STRACICIE TE POSADKI Z BRAKU PRACY!!!RZECIEZ MY TEZ CHCEMY ZYC JEDNI DLA DZIEWCZYNY DRUDZY BO CHA TRZECI BO TE PRAWKO TO SPOSOB NA UTRZYMANIE RODZINY.PO DZISIEJSZYM DNIU JESTEM ZLY NA SIEBIE SAMEGO ZE NIE ZACHOWALEM SPOKOJU I DLA TEGO NE ZDALM BO CHCIALEM SZYBKO A I TAK BYM NIE ZDAL BO JAK BYM WYJECHAL NA MIASTO TO SKRZYNIA W MAN TGL BY MNE POLOZYLA BO JAK WIEKSZOSC KOLEGOW PO FAHU NIE MINALEM STYCZNOSCI Z 2 STOPNIOWKA A TYM BARDZIEJ NA ....PSTRYK...POZDROWIENIA I NAJ NAJ DLA EGZAMINOWANYCH I DLA TYCH UCZCIWYCH EGZ. JEST ICH BARDZO MALO !!!!!!! P.S ZAHECAM POSLOW NECH ZROBIA NOWELIZACJE ZE TAK JAK W UNI KAZDY ZDAJE TYM CZYM SIE UCZYL POWODZENIA NA 94 LUB NA A4 I WODRze rzecz jasna :P

#49 ~.....~

~.....~
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 21:51:49

Ludzie masakra co tam się dzieje. Ci egzaminatorzy są nie poważni. Miałam egzamin w maj na 8:30 od razu bez czekania zostałam wywołana poszłam na plac na 2 byłam sama ani żywej duszy patrze stoi clio już przerażona myślę tylko nie baba a tu wjeżdża Aveo już zadowolona egzaminator mnie woła a tu Pan Jacek K już wiedziałam że po zawodach i nie zdane. Na samym placu maglował mnie 40 minut już wytrzymać nie mogłam pytał o takie rzeczy że masakra, że za głowę się łapałam gdyby nie szkoła mechaniczna to oblane na placu. Obsługa zaliczona i przyszła kolej na łuk przygotowanie ok sprzęgło to porażka a skrzynia biegów szkoda gadać jakoś poszło. Ale oblałam na górce a dlaczego bo awaryjny nie trzymał mimo, że był zaciągnięty i auto mi cofało mało tego to jedynki to wbić nie szło biorę do siebie i do przodu a tu trójka wskakuje i redukcja do jedynki z powrotem i to samo i jak tu zdać jak dają złomy a nie auta. To w ogolę jeździć po ulicy nie może. Auto w ogolę nie sprawne. Jak tu jechać pod górkę jak jedynkę trzeba było przetrzymywać i ręczny trzymać na maksimum i spuszczać nie do wykonania. Jaja niezłe. Szkoda gadać. Te auta to złomy wypiłowane nieźle i zdaj na takim. Powodzenia.

#50 ~BleckKasia z Gliwic~

~BleckKasia z Gliwic~
  • Goście

Napisano 08 maj 2009 - 10:17:42

czesc ludzie mam zamiar się przenieść do opola z Gliwic. Lok u nas likwidują, pozatym terminy są chore. Teorie zdałam w grudniu, pierwszy praktyczny miałam w marcu, drugi pod koniec kwietnia. Teraz teorie mam do 19 czerwca i dlatego musze sie do was przeniesc bo u nas najbliższy termin praktycznego to połowa lipca. Pozatym zapisują tylko do 17, potem Rybnik. Zależy mi na czasie bo jestem w 5 miesiącu ciąży :/ wg terminów u nas bym mogła podejść do praktycznego dopiero za 4 miesiące w Rybniku czyli w 9 miesiącu ciąży:/ Czy naprawde jest tak ciężko w Opolu zaliczyć? najgorszy koszmar to dla mnie auta u Was bo ja sie uczyłam na punto :/ Jazda nie idzie mi źle , gorzej mi idzie z wymienianiem świateł a gdzie one sie znajdują to już wogóle nie ma pojęcia (tzn gdzie świecą). A tu inne auta <olaboga>. Pozatym ciężko mi sie jeździ w różnych autach, nie mam wyczucia gazu itd.
Na czym najczęsciej oblewacie i mniej więcej ile sie zdaje żeby w końcu zdac?? Błagam pomocy bo już sama nie wiem co robić :(

#51 ~~maggie~~

~~maggie~~
  • Goście

Napisano 08 maj 2009 - 13:24:41

Co to za różnica, czy ktoś zdał za pierwszym czy za 8 razem? Ten, który zdawał kilka razy jest gorszy?

A skąd pewność, że delikwent, który rozwalił auto na obwodnicy, i "świeżo odebrał prawo jazdy" zdał za pierwszym czy 10 razem??

Ja zdałam za czwartym razem. Prawo jazdy mam 4,5 roku. Rocznie pokonuję ponad 30 tysięcy kilometrów. Nigdy nie miałam nawet stłuczki, a jeżdże wieloma, różnymi samochodami.

Więc może nie generalizujmy, ile razy należy zdawać, żeby można było powiedzieć, że jest się dobrym kierowcą, bo ja tu korelacji nie widzę.

#52 ~pacio~

~pacio~
  • Goście

Napisano 10 maj 2009 - 09:19:03

Ja zdawałem 5 maja i... plecy, dlaczego?, otóż jeśli ktoś kojaży Pana Leona C. to już rozumie. Na placu robiłem wszystko po 2 razy nawet prezentacje bo zawsze sie przyczepił. Po mieście to może 5 minut jeździłem i stwierdził brak dynamiki jazdy. Dla mnie głupotą jest ruszanie z 1 skoro spokojnie można z 2 jeśli nie z 3. I tak zanim rozbujałem się z 1 na rondzie to już mi gość siedział na zadzie i oczywiście oblałem bo ... wymuszenie. Jutro poprawka-zobaczymy. PS. Zdawałem na Staromanie a ten ich star to sie do Centrołomu nadaje chyba że robią nim zasłone dymną na placu. Pozdro dla wszystkich którym przyjdzie sie zmierzyć z opolskim WORDem.

#53 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 maj 2009 - 13:35:26

hey co mozecie powiedzieć na temat nowych aut? jak tam się wlącza swiatla i jak jest pod maska?odp

#54 ~Lolcia~

~Lolcia~
  • Goście

Napisano 12 maj 2009 - 19:46:29

Ja trafiłam na pana R. . Pytał mnie się: który raz zdajesz? Ja mówię, że drugi. na to on: no to masz jeszcze czas... Oblał mnie na mieście za to, ze na stopie stanęłam 2cm zadaleko... :(

#55 ~~Santos~~

~~Santos~~
  • Goście

Napisano 16 maj 2009 - 15:50:16

Ludzie, jak to czytam śmiać mi się chce, "oblał mnie bo najechałam na linię na łuku, potrąciłam słupek": " Nie zastosowałam się do znaku nakazu i nie zdałam" albo inne w tym stylu. Kto was uczył przepisów!!! Co miał Cię szanowny pan egzaminator po główce pogłaskać za to??! To że niektórzy Egzaminatorzy są chamscy to fakt, ale nie przesadzajcie, jak popełnisz głubi błąd to co byście chcieli??!!!!!


dokladnie
piszecie tu tak bo wiecie w sobie ze to wasza wina i tylko wasza, ja zdalem za 2 razem i jest ok , od 2 mies zapierdzielam sobie;d

#56 ~mariope~

~mariope~
  • Goście

Napisano 16 maj 2009 - 21:55:48

Witam wszystkich tych co zdali i tych co zamierzają zdawać. Powiem tak ja juz mam za sobą egzamin C , C+E wszystko poszło za pierwszym razem, co chciałbym powiedzieć; mianowicie największą psychozę strachu wywołują sami kandydaci ubiegający sie o prawo jazdy, dlaczego ? każdy uczy się przepisów ćwiczy na placu manewry po wyjechaniu godzin przystepuje do egzaminu w tym czasie wie że jest obeznany z prezentacją pojazdu z wykonywaniem manewrów na placu w WORDzie gdyby tak nie było to dalej by ćwiczył ze swoim instruktorem. Osoby przychodzące na egzamin popadają w olbrzymi stres który przenosi się na działania dodatkowo wysłuchuje każdego jednego który wraca z kartką do opłaty bądź nie zaczyna sie burza mózgu człowiek traci orientację nie jest w pełni świadomy nagle z megafonu wywołują nazwisko delikwenta co wtedy ???? wychodzi na plac i zaczyna pieprzyć jakies głupoty przy prezentacji a potem jak dobrze pójdzie to sam nie wie czy dobrze wykonuje manewry ten czas to największe stadium paniki do momentu kiedy egzaminator powie proszę do kasy. Wówczas stres odpuszcza nerwy odchodzą człowiek zaczyna powracać do racjonalnego myślenia, przetwarza wszystko co sie działo w tym czasie i tak naprawdę nie wie czy robił dobrze czy źle. Oczywiście wina jest po stronie egzaminatora ( błędne myślenie )Powiem tak wszyscy egzaminatorzy dają rękojmię naleźytego wykonywania swoich obowiązków więc nie moga sobie pozwolić na to by każdy zdawał poniewaz to by była tragedia na drogach a statystyki wciąż rosną. Nie będę wiecej pisał bo mnie zlinczujecie , ale pomyślcie nad tym

Pozdrawiam Mariusz P (Brzeg) Mariope :rolleyes:

#57 ~Ariana~

~Ariana~
  • Goście

Napisano 25 maj 2009 - 12:13:03

hey co mozecie powiedzieć na temat nowych aut? jak tam się wlącza swiatla i jak jest pod maska?odp


światła włączasz najprawdopodobniej przekręcając lewą dzwignię od kierunkowskazu. jesli nie masz włącznika światła po lewej stronie na kokpicie (niedaleko wylotu powietrza) to zazwyczaj włącznik jest własnie na lewym włączniku kierunków.

A pod maską jak pod maską. Wszędzie to samo.

#58 ~baczyp~

~baczyp~
  • Goście

Napisano 29 maj 2009 - 21:53:19

Witam wszystkich tych co zdali i tych co zamierzają zdawać. ...

SWIĘTE SŁOWA-WŁAŚNIE DZIŚ 2 RAZ OBLAŁEM C - ZA 1 RAZEM DOSTAŁEM STARA-TEN SAMOCHÓD TO PORAŻKA,DZIŚ TRAFIŁEM MANA - PLAC GŁADKO I GDY USŁYSZAŁEM JEDZIEMY NA MIASTO TO WPROST NIE WIERZYŁEM - Z TEGO SZCZĘŚCIA O MAŁO NIE ROZWALIŁEM GOŚCIA W OSOBÓWCE NA SKRZYŻOWANIU RÓWNOŻĘDNYM NA JAKIMŚ ZAPYZIAŁYM OSIEDLU. DO EGZAMINATORÓW PRETENSJI NIE MAM - JASNE ZASADY JASNO PRZEKAZANE. - ZA TYDZIEŃ KOLEJNA PRÓBA - GRUNT TO SPOKÓJ.

#59 ~truskawka82~

~truskawka82~
  • Goście

Napisano 02 czerwiec 2009 - 15:25:42

No wiec ja podchodziłam do egzaminow 4 razy i nie zdałam ale w czym rzecz.Pierwszy egzamin oblałam z własnej winy ale tez auto nie było sprawne te chevrolety sa tak rozklekotane ze skrzynie biegow maja ja w traktorze ledwo mozna wbic 1 !Z drugim razem oblałam na łuku najechałam na linie,3 raz jechałam z egzaminatorem panem R u ktorego zdaja 2% ludzi.No wiec jezdziłam z nim po miescie całe 40 minut byłam bardzo zestersowana jednak starałam sie wygladac na oapnowana.Popełniłam kilka mało istotnych błedow ale za co mnie oblała ze przy ograniczeniu do 50 km/h powinnam jechac 45 km/h no załamka jakas.No i 4 podejscie i oblałam za jazde na recznym gdzie ledwo udało mie sie spuscic reczny no i ze czemu nie zauwazyłam kontrolki?Bo nie swieciła nie jestem deb***em i chyba wiem jak wyglada kontrolka od recznego.No i kolejny wynik negatywny.
Jednak nie poddaje sie bo wiem ze umie jezdzic po prostu mam pecha a nie chce sie kłocic z egzaminatorem bo jak znow trafie na niego to co??
Jedank generalnie egzaminatorzy sa spoko i zaden nie był dla mnie chamski i taki jak to co niektorzy opisuja.
Prezentacja jest banalna i nie rozumiem jak mozna na tym oblac chyba trzeba wiedziec co jest pod ta maska a pytaja o 4 zbiorniczki wiec sorry jak ktos nie wie.
Na łuku jakie patrzenie w lusterka patrzy sie w boczna prawa szybe i to jest najlepszy sposob.
Niestety tak czasem bywa ze sie oblewa i trzeba sie nie poddawac i probowac dalej,a patrzac na kierowcow na drogach to ja sie zastanawaiam kto im dał prawko??Wyprzedzanie na podwojnej ciagłej i mase błedow,brawora i szpanerstwo a potem wypadki.
Zycze wszytskim powodzenia.

#60 ~detektyw78~

~detektyw78~
  • Goście

Napisano 06 czerwiec 2009 - 22:16:31

Witam wszystkich forumowiczow...

Zadalem sobie dzisiaj sporo trudu by przeczytac cale watek dotyczacy opolskiego wordu. Niemal na palcach reki mozna policzyc pozytywne wypowiedzi o przebytym egzaminie lub egzaminatorach. Wiele natomiast zalu i skarg za niewinne oblewanie...
Wszyscy wiemy ze egzamin to wielki stres. Kazda osoba przystepujaca do egzaminu inaczej go znosi. Jedna lepiej druga gorzej.
Powinnismy tez sobie zdawac sprawe ze egzaminator to tez czlowiek a nie maszyna. Ma swoje humory i kazdy inny charakter...
Z forum jednoznacznie wynika ze prawie 100% osob ktore podchodza do egzaminu bezpodstawnie otrzymuja negatywny wynik. Z mojej obserwacji smiem w to watpic... Po pierwsze nie przypominam sobie zdarzenia w ktorych osoba ktora nie zdala egzaminu sama przyznala sie do bledu. Po drugie jesli zadajacy ma jakiekolwiek watpliwosci co do wyniku egzaminu, sposobu jego przeprowadzania lub zachowania egzaminatora MA PRAWO do zlozenia odwolania. Egzamin jest nagrywany.
Ktos sie skarzyl ze musial na glos podawac imie i nazwisko. Jest to zachowanie obowiazkowe przed rozpoczeciem egzaminu. Kazdy po wejsciu do pojazdu musi na glos sie przedstawic a jego dowod osobisty jest pokazywany do kamery. Rowniez egzaminator ma obowiazek sie przedstawic. Jak wspomnialem egzamin jest nagrywany. Obraz i dzwiek. A wiec w razie niezadowolenia material mozna odtworzyc...

Zycze wszystkim przystepujacym do egzaminu powodzenia a przedewszytskim rozsadnego wybierania szkol nauki jazdy. Warto tez przyjrzec sie z bliska kazdemu z jezdacych w opolskiem WORDzie samochodow: chevrolet aveo, ford fiesta, renault clio. Wszystkie sa w ciaglym ruchu.

PS: zapomnialem wyjasnic rzeczy istotnej...egzaminator ma wyplate ryczaltowa. NIE otrzymuje zadnej premii z tytulu podjetej decyzji o negatywnym lub pozytywnym egzaminie...





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych