- (8 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
We wtorek strajk nauczycieli :: zobacz komentowany artykuł
Napisano 26 maj 2008 - 10:52 #1
Tak, musisz! Tak samo jak ja musze wziąść taxi kiedy PKP strajkuje, albo kiedy musze iść do prywatnego, bo państwowy szpital strajkuje. Protest ma zwrócić uwagę, a co to za strajk jak sie pracuje? W końcu odważniej nauczyciele do tego podeszli ale i tak najlepszy byłby strajk w matury - nie będzie podwyżek to już za rok całkiem możliwy scenariusz
Napisano 26 maj 2008 - 11:02 #2
obecnie wynosi ok. 4 miesięcy w roku i jest 100% płatne
A może np. w Obi (zwanym mgr subiekt) płace są adekwatne do wykształcenia? A może w innych hiper-mega też? A może w innych branżach byle mgr ma 8tys. na rękę tylko naszego światłego nauczycielstwa jedynie nie doceniono?
Napisano 26 maj 2008 - 11:14 #3
Użytkownik bingo dnia 26.05.2008, 10:02 napisał
obecnie wynosi ok. 4 miesięcy w roku i jest 100% płatne
A może np. w Obi (zwanym mgr subiekt) płace są adekwatne do wykształcenia? A może w innych hiper-mega też? A może w innych branżach byle mgr ma 8tys. na rękę tylko naszego światłego nauczycielstwa jedynie nie doceniono?
nie masz pojęcia o pracy nauczycieli, co mnie nie dziwi, bo społeczeństwo jest zróżnicowane intelektualnie,w jednym masz rację w twoim przypadku ponieśli klęskę edukacyjną.
Napisano 26 maj 2008 - 11:31
#4
Użytkownik Gość dnia 26.05.2008, 11:14 napisał
W zupełności zgadzam sie z Panią, co do karty Nauczyciela nie będę się wypowiadał
bo jej nie znam, ale obiecuje, że się zapoznam z tym dokumentem.
Wiem jedno, karta gwarantuje m.in.;
- dziś Prezydent, Burmistrz, Wójt z byle powodu nie może zwolnić nauczyciela, jest to w pewnym stopniu niezależność
- nauczycielowi należy się rok urlopu zdrowotnego dla podratowania zdrowia
- wiek emerytalny - oczywiście tu jest dyskusja
Karta ma nie tylko prawa, ale i obowiązki.
Proszę pamiętać, że ZNP jest związkiem zawodowym, tak jak wiele innych w tej branży
broni praw swoich członków i warto to zrozumieć!
Nie jestem nauczycielem tak nawiasem pisząc, więc nie jestem stroną w tym sporze. A należy wreszcie ten spór rozwiązać, zwłaszcza że trwa on już długie lata,
Pomijam fakt, sarkastycznego tonu wypowiedzi Pana "bingo",
ale może jakiś nauczyciel zrobił Jemu krzywdę?
W innym wypadku takich bzdur by nie pisał!?
Opole, Opolszczyzna - informacje, artykuły, wydarzenia.
Imprezy Opole, opolskie - zdjęcia, foto, galerie, kluby i dyskoteki
Forum.nto.pl
Blogi dziennikarzy NTO
--------------------
Motto życiowe;
...Być zbyt dużym na lękanie się, zbyt szlachetnym na gniew, zbyt silnym na strach i zbyt szczęśliwym, by pozwolić istnieć kłopotom...
Napisano 26 maj 2008 - 11:44 #5
Użytkownik bingo dnia 26.05.2008, 10:02 napisał
obecnie wynosi ok. 4 miesięcy w roku i jest 100% płatne
A może np. w Obi (zwanym mgr subiekt) płace są adekwatne do wykształcenia? A może w innych hiper-mega też? A może w innych branżach byle mgr ma 8tys. na rękę tylko naszego światłego nauczycielstwa jedynie nie doceniono?
Czytając konentarze do powyższego postu widać jak prawda w oczy kole. Gdy ktoś odważy się napisac prawdę o nauczycielach i ich pracy to zaraz jest narażony na ordynarny zmasowany atak na swoją osobę.
Moje dzieci również chodzą do szkół i widzę jak to się nauczyciele napracują, normalnie podają z wycięczenia
(nauczycielska godnina ma 45 min)
To my rodzice musimu w dużej mnierz dokształcać nasze dzieci w domu ,gdyż nauczyciel albo nie tłumaczy tematy lub niedostatecznie go tłumaczy.
Niestety na drugi dzieć uczeń musi temat umieć.
I za co płacic obibokom ?
Gdy jutro zastrajkują to powinni dostać wypowiedzeinia umów o pracę !
Napisano 26 maj 2008 - 12:41 #6
I tak właśnie wygląda merytoryczna wartość podnoszonych tutaj „argumentów”.
Napisano 26 maj 2008 - 12:45 #7
Napisano 26 maj 2008 - 12:45 #8
Porażka mało tego korepetycje 45 minut = 50 zł .
Jak nie chcą pracować to do Obi i Castoramy tam jest praca !!!! Zobaczyli by jak im jest zle !!!!!i jak ludzie muszą pracować !!!
Napisano 26 maj 2008 - 12:59 #9
Napisano 26 maj 2008 - 13:02 #10
Nauczyciele też są pracownikami - z byle powodu się nie zwalnia ludzi z pracy. Jeżeli są powody - to rodzice mają największe prawo domagać się zwolnienia nauczyciela.
Nauczyciel POWINIEN uczyć dzieci - a zadajcie sobie trochę trudu i sprawdźcie co musi robić nauczyciel oprócz uczenia dzieci.
Ktoś tu napisał, że byle dzień patrona, dzień jakiśtam i już jest okazja do wolnego, ale nikt nie zwraca uwagi, że do tego dnia nauczyciele muszą przygotować oprawę: wybrać wiersze, przygotować dekoracje, robić próby i Bóg wie co tam jeszcze. No,że o konkursach narzucanych przez jakieś organizacje nie wspomnę: a to dzień ziemi, a to jubel strażaka, a to konkurs namaluj dom na marsie - bo NASA tam wysłało robocika.... A potem jeszcze wypełnić do tego z 5 ankiet z ministerstwa i napisać raport dla kuratorium. Czy murarz na budowie musi opisywać w raporcie jak i dlaczego ułożył każdą cegłę w murze? Zapytajcie, czy zamiast przygotowania tego woleliby po prostu mieć lekcje ze swojego przedmiotu.
Po drugie:
Jak to taki miód to dlaczego nie idziecie uczyć do szkoły.
Aaaaa..... Bo to wymaga studiowania przez pięć lat, potem najczęściej studia podyplomowe - i to ze dwa lub trzy fakultety, żeby być mobilnym pracownikiem. No i ten awans zawodowy... Całe życie się uczyć - a kiedy zarabiać ?
I jeszcze refleksje ....
Na lekcji nie da się nauczyć 35 dzieci na raz, każde jest inne, a w takim tłumie nie ma mowy o indywidualnym podejściu do ucznia. Program mówi wyraźnie - dziś na lekcji będzie to, to i to. Jak nie zrozumiesz - ucz się w domu. Taka jest filozofia "współczesnego nauczania". Ministerstwo daje wam szansę edukacyjną - chcesz skorzystać - ucz się - nie uczysz się - twoja strata. Chcecie, żeby nauczyciele uczyli wasze dzieci - dajcie im szansę !
Zorganizujcie w domu dzieciom czas na naukę - w zasadzie cały dzień albo bzdryngolą coś na komórkach, albo grają na kompach, albo oglądają Cartoon Network biorąc ewidentnie wzorce "dobrego ucznia" (ważne, by w chacie był spokój...). No, jeszcze chodzi na dziesięć kółek, bo to nie wiadomo jakie będzie jego przyszły zawód - więc trzeba dać dziecku szeroki wachlarz...
Za moich czasów w klasie I - III dziecko musiało umieć pisać, czytać, liczyć, trochę pomalować kredkami (żeby miało zabawę w domu jak pada deszcz) i mieć czas, żeby pobiegać...
Był czas, żeby się uczyć. Rrodzice pilnowali, bo to wstyd jak się przyniosło pałę do domu... I d*** potem bolała...
Ja miałem właśnie takie "szanse edukacyjne" - i z odrobiną chęci i ambicji wystarczyło, żeby uzyskać tytuł doktorski...
Napisano 26 maj 2008 - 13:04 #11
Jak ktoś zazdrości nauczycielowi,że otrzymuje za duzo pienięzy za te pracę - niech sam zacznie uczyć swoje dzieci - będzie taniej.
Gdzie sa ZZ " Solidarność"?
Napisano 26 maj 2008 - 13:07 #12
Napisano 26 maj 2008 - 13:12 #13
Użytkownik nauczyciel dnia 26.05.2008, 11:45 napisał
Porażka mało tego korepetycje 45 minut = 50 zł .
DO WSZYSTKICH NIENAUCZYCIELI:
NIE CHCIAŁO SIĘ NOSIĆ TECZKI TRZEBA NOSIĆ WORECZKI.
Więc bez marudzenia, że ktoś pracuje w obi, w końcu JAK DBA TAK I POTEM MA.
Jak nie chcą pracować to do Obi i Castoramy tam jest praca !!!! Zobaczyli by jak im jest zle !!!!!i jak ludzie muszą pracować !!!
Napisano 26 maj 2008 - 13:16 #14
Użytkownik seba dnia 26.05.2008, 10:44 napisał
Moje dzieci również chodzą do szkół i widzę jak to się nauczyciele napracują, normalnie podają z wycięczenia
(nauczycielska godnina ma 45 min)
To my rodzice musimu w dużej mnierz dokształcać nasze dzieci w domu ,gdyż nauczyciel albo nie tłumaczy tematy lub niedostatecznie go tłumaczy.
Niestety na drugi dzieć uczeń musi temat umieć.
I za co płacic obibokom ?
Gdy jutro zastrajkują to powinni dostać wypowiedzeinia umów o pracę !
Dzieci seby odziedziczyły lotność intelektualną po sebie wiec sie musza douczac w domu bo samemu sebie tez trudno przyjac za pierwszym razem do wiadomosci inna prawde na temat nauczycieli niz ta która ma w zakutej ograniczonej główce.
Napisano 26 maj 2008 - 13:37 #15
Opowiem o 1 wycieczce, na których to wycieczkach nauczyciele tak "wypoczywają":
Byliśmy z kolegą i dwiema klasami - pierwszą (siedemnastolatki) i trzecią (dziewiętnastolatki) na wycieczce czterodniowej (środa - sobota) - uczniów około 35 (nie wszyscy jechali). W czasie tych czterech dni spaliśmy z kolegą na zmiany po najwyżej 3 godziny na dobę, gdyż chłopcy w tym wieku mają wiele różnych "pomysłów" - głownie związanych z alkoholem. Przyjechaliśmy z wycieczki tak "wypoczęci", że całą niedzielę odsypialiśmy. Wynagrodzenie za wycieczkę było "bardzo wysokie" i wynosiło równowartość 4 godzin lekcyjnych (za sobotę - za pozostałe dni ani grosza ponad zwykłe wynagrodzenie) co obecnie wynosiłoby około 50 zł.
Teraz pracuję w firmie znacznie dłużej niż w szkole (40 godzin tygodniowo), ale mam spokój. Jak wrócę do domu, nie muszę przygotowywać się na następny dzień ani myśleć o sprawdzianach, kartkówkach. wypisywaniu świadectw i arkuszy ocen, posiedzeniach Rady Pedagogicznej (do 19.00) lub wywiadówkach (1 raz w miesiącu po południu). Śmieszy mnie pisnia o urlopie nauczyciela - owszem nauczyciele mają długi urlop, ale tylko w określonym czasie. Nauczyciel nie dostanie urlopu wypoczynkowego w maju, czerwcu, wrześniu lub listopadzie.
Napisano 26 maj 2008 - 13:40 #16
Użytkownik melisa dnia 26.05.2008, 12:07 napisał
taaa..
a która grupa zawodowa ma w dzień swojego święta branżowego wolne??? Różnica polega na tym, że w prywatnych przedsiębiorstwach nawet nikt o święcie nie wspomni, natomiast nauczyciele po skróconych lekcjach idą wspólnie do restauracji. Poza tym są 13stki, premie itp itd, ale o tym prawda grzech wspominać
Co do czasu pracy, klasówki może zajmują i dużo czasu na początku "kariery", kiedy ambicja nie pozwala jeszcze na skorzystanie z jednego z masowo drukowanych zbiorów sprawdzianów, oczywiście z kluczem odpowiedzi. Z czasem dochodzi jeszcze rutyna zawodowa, która też skraca czas pracy nad sprawdzianami. No i proszę pokazać jeszcze jedną grupę zawodową, która zimą ma 2 tygodnie ferii, latem ponad 2 miesiące i w przed i po wszystkich świętach w roku.. i... dostaje w tym czasie wynagrodzenie.. w sumie za bycie biernym pracownikiem. A propos, może zamiast wiecznego lamentowania, warto by było zainwestować ten czas w pozyskiwanie dodatkowego dochodu, skoro tak trudno wiązać koniec z końcem?
Nie zostałem i nie zostanę w życiu nauczycielem, bo po pierwsze to nie moje powołanie, po wtóre zbyt duże są moje obawy, że po krótkim czasie w tym zawodzie zacznie mi się wydawać, że jestem pępkiem świata, wiecznie przemęczonym i wyzyskiwanym przy 18godz./etat i paru godzinach przygotowania lekcji i sprawdzania klasówek
Ale to mój wybór, podobnie jak nauczyciele samodzielnie wybrali swoją drogę zawodową. A jeśli komuś przeszkadza praca z dziećmi w tym zawodzie, to widocznie minął się ze swoim powołaniem
Napisano 26 maj 2008 - 14:00
#17
Użytkownik czytelnik dnia 26.05.2008, 13:40 napisał
Nie zostałem i nie zostanę w życiu nauczycielem, bo po pierwsze to nie moje powołanie, po wtóre zbyt duże są moje obawy, że po krótkim czasie w tym zawodzie zacznie mi się wydawać, że jestem pępkiem świata, wiecznie przemęczonym i wyzyskiwanym przy 18godz./etat i paru godzinach przygotowania lekcji i sprawdzania klasówek
Ale to mój wybór, podobnie jak nauczyciele samodzielnie wybrali swoją drogę zawodową. A jeśli komuś przeszkadza praca z dziećmi w tym zawodzie, to widocznie minął się ze swoim powołaniem
Zawiść, zazdrość, a nade wszystko brak zrozumienia.
Nauczyciele wybrali swoją drogę zawodową, dlatego też odpowiedzialnie
walczą o swoje prawa, tak jak inne grupy zawodowe;
policjanci, pielęgniarki, górnicy, rolnicy i inni.
Takie jest prawo każdego z nas!
I na nic tłumaczenie roli nauczycieli, w Polsce mamy fachowców od wszystkiego,
dlatego, że posiadają zgłębioną wiedzę na dany temat!
Użytkownik Alf edytował ten post 26 maj 2008 - 14:12
Opole, Opolszczyzna - informacje, artykuły, wydarzenia.
Imprezy Opole, opolskie - zdjęcia, foto, galerie, kluby i dyskoteki
Forum.nto.pl
Blogi dziennikarzy NTO
--------------------
Motto życiowe;
...Być zbyt dużym na lękanie się, zbyt szlachetnym na gniew, zbyt silnym na strach i zbyt szczęśliwym, by pozwolić istnieć kłopotom...
Napisano 26 maj 2008 - 14:02 #18
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9...&a=79834281
Choc nie wierzę, że przerwie to psioczenie na forum przez kiepskich uczniów i ich wciąż pamietających swe dawne kłopoty w szkole ojców.
Napisano 26 maj 2008 - 14:14
#19
Użytkownik Gość11 dnia 26.05.2008, 14:02 napisał
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9...&a=79834281
Choc nie wierzę, że przerwie to psioczenie na forum przez kiepskich uczniów i ich wciąż pamietających swe dawne kłopoty w szkole ojców.
Pozwoliłem sobie na skopiowanie wypowiedzi, która jest po podanym linkiem;
Jak i za co pracują nauczyciele w Europie?
Trochę danych statystycznych dla porównania polskiej oświaty z OECD (źródło; Education AT a glance;, ;Key topics in education in Europe;, roczniki statystyczne i inne):
1. Nakłady na oświatę w EU:
średnio 5,6 % PKB (w Polsce w 2004 -2,99%, 2005 - 2,88% ,2006 -2,87 %, 2007 - 2,79 % - czyli systematycznie maleją, i są jednymi z najniższych w EU!
2. Liczebność klas :
średnio w EU od 12 do 24 osoby ; u nas klasy 36 osobowe są codziennością a min to 25
- wiek emerytalny nauczycieli - w EU od 52 do 60 lat - wszędzie nauczyciele mają możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę po 30 -35 latach pracy, w Polsce proponuje się 65 lat.
- pensum nauczycieli (godziny lekcyjne, poza innymi czynnościami) - dla przykładu :
- FRANCJA :w podstawówkach nauczyciele pracują 20 , w gimnazjum - 18 (tyle, ile w Polsce), a w liceum - zaledwie 17.
- CZECHY - podstawówkach nauczyciele pracują w tygodniu 20 godz., w gimnazjum - 16,
a w liceum - 15.
- FINLANDIA -18 godzin;
- w Polsce proponuje się 27 godzin !!!
3. Zarobki ,tu jest najgorzej - od 8x tyle co w Polsce (Lichtenstein) do 2x tyle co w Polsce Czechy; zarabiamy tyle co w Chile - płaca minimalna w Polce w 2008 to 1126 zł brutto; wynagrodzenie nauczyciela stażysty po podwyżkach, których nikt jeszcze nie ujrzał to: licencjat 1101 zł, magister 1248zł lub 1418 zł - na tle EU to są zarobki niewykwalifikowanego pracownika po podstawówce
4. Stabilność pracy nauczyciela - w EU warunki pracy nauczyciela są w większości krajów unormowane układami zbiorowymi, gwarantującymi stabilność, poszanowanie, przywileje prawne i socjalne - u nas proponuje się likwidację KN- jedynego dokumentu regulującego kwestie zatrudnienia nauczycieli;. Polscy nauczyciele zarabiają dużo mniej niż ich koledzy w Unii Europejskiej, a nawet mniej niż w Meksyku czy Chile. "Gazeta Wyborcza przygotowała w tej sprawie szczegółowy raport.
Jak wynika z danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (raport OECD "Education at the glance 2006") polscy nauczyciele zarabiają najgorzej nie tylko w Europie.
Najwyższe pensje są Luksemburgu - rocznie nauczyciel zarabia równowartość ponad 80 tys. dol. (dane dla nauczycieli gimnazjów publicznych, z 15-letnim stażem pracy, w przeliczeniu na dolary z uwzględnieniem siły nabywczej pieniądza - tzw. PPS). To osiem razy więcej niż polscy pedagodzy ze średnim zarobkiem na poziomie 10 tys. dol.
Za Luksemburczykami są Szwajcarzy - około 55 tys. dol. rocznie. Nasi sąsiedzi - Niemcy - zarabiają w szkole prawie 50 tys. dol. rocznie. W Anglii nauczyciel dostaje średnio cztery razy więcej niż w Polsce, a w Czechach - dwa razy więcej. Najbliżej polskich zarobków są Węgrzy i nauczyciele w Chile, ale i tak dostają prawie o połowę większe pensje.
- To dane wiarygodne, bo z użyciem porównawczego przelicznika. Można je skomentować tylko w jeden sposób: powinniśmy nauczycielom dać dużo więcej zarobić - mówi "Gazecie Wyborczej" Jerzy Wiśniewski, ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.
Opole, Opolszczyzna - informacje, artykuły, wydarzenia.
Imprezy Opole, opolskie - zdjęcia, foto, galerie, kluby i dyskoteki
Forum.nto.pl
Blogi dziennikarzy NTO
--------------------
Motto życiowe;
...Być zbyt dużym na lękanie się, zbyt szlachetnym na gniew, zbyt silnym na strach i zbyt szczęśliwym, by pozwolić istnieć kłopotom...
Napisano 26 maj 2008 - 14:19 #20
Użytkownik czytelnik dnia 26.05.2008, 12:40 napisał
Nie zostałem i nie zostanę w życiu nauczycielem, bo po pierwsze to nie moje powołanie, po wtóre zbyt duże są moje obawy, że po krótkim czasie w tym zawodzie zacznie mi się wydawać, że jestem pępkiem świata, wiecznie przemęczonym i wyzyskiwanym przy 18godz./etat i paru godzinach przygotowania lekcji i sprawdzania klasówek
Ale to mój wybór, podobnie jak nauczyciele samodzielnie wybrali swoją drogę zawodową. A jeśli komuś przeszkadza praca z dziećmi w tym zawodzie, to widocznie minął się ze swoim powołaniem
Pytanie do czytelnika:
Czy z powołania tzn bez szacunku dla siebie? Czy lekarzy, księży też mierzy miarą powołania? A jak ząb zaboli to idziesz do lekarza z powołania i ten Ci oferuje wszystko co najlepsze za przysłowiowe friko? Nie myl pojęć gościu, bo do pracy się chodzi by zarabiać a nie świadczyć przysługi takim jak Ty.
Dobrze, że nie zostałeś nauczycielem, bo dzięki temu oświata będzie zdrowsza a Twoje obecnie płacone podatki pozwolą nauczycielom na pobieranie pensji.
- (8 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Rejestracja
Szukaj
Użytkownicy
Pomoc
Napisz nowy temat
Dodaj odpowiedź
Do góry
Raportuj
Odpowiedz

