Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »

Zdjęcie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Miśka77

Miśka77

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 09 czerwiec 2015 - 10:30:56

Ciekawe, czy to choroba dzisiejszych czasów, zmieniająca się mentalność ludzi, czy też skutek wpojenia kiepskich wartości przez rodziców. Adwokaci stają przed dylematem, zrobić wszystko co klient zechce, czy może kierować się własnymi zasadami moralnymi. Kierujących się jedną i drugą regułą nie brakuje, więc czasem takie "batalie rozwodowe" bywają bardzo ciekawe.. Miałam wątpliwą przyjemność zagrania w jednej z nich, roli pierwszoplanowej. Mimo, iż chciałam wojny uniknąć, nie było takiej możliwości. Mąż postanowił, że rozwód będzie "huczny". Prawnik mu wtórował. Walczyli jak lwy, próbując zagarnąć wszystko dla męża. Popełnili jednak mały błąd, zaplątali się w swoich pomysłach, historiach, zeznaniach "świadków"... Ot, czysta pazerność i zawiść... 

 

Prezentował postawę, jak u rozkapryszonego dziecka, które musi dostać co chce, bo w przeciwnym razie tupnie nóżką, zacznie krzyczeć i robić cyrk. Aż trudno było uwierzyć, że przede mną stał dorosły facet, który był ojcem mojego dziecka. Takiego oblicza wcześniej nie ukazał.. Nie przeszkadzało mu nawet to, że nasze dziecko dostrzega wszystkie negatywne zachowania oraz emocje i czuje się zagubione, o ile nie zagrożone.. Jak w transie, zarzucał mnie oskarżeniami, atakował rozmaitymi zarzutami, brakowało tylko, żeby zaczął toczyć pianę z ust... 

 

Nie chciałam zniżać się do jego poziomu, ale nie mogłam też pozwolić na tego typu oczernianie. Postawiłam na dobrą obronę, a mój adwokat skutecznie wyłapywał wszystkie pomyłki męża i jego prawnika. Poskutkowało. Zebraliśmy zestaw nieścisłości zaprezentowany przez nich i z finezją wyciągnęliśmy przed sądem. Mina sędziego była niebanalna, jej wspomnienie wywołuje dziś nie mały uśmiech na mojej twarzy. Mąż zrobił się niemalże bordowy ze złości a jego prawnik pobladł (chyba dotarło do niego, jak dał ciała). 

 

Ja doczekałam się sprawiedliwości, dziecko spokoju, natomiast mąż, a raczej były mąż, chyba też coś zrozumiał i spokorniał, o dziwo. Mam nadzieję, że to nie jest chwilowy efekt porażki.. Jak sobie radzi jego prawnik, lepiej nie wiedzieć, ja mimo, iż nie jestem zwolenniczką rozsiewania na prawo i lewo swoich racji i opinii, to w tym miejscu robię wyjątek. Mam nadzieję, że pomoże to osobom, które muszą przejść przez coś podobnego. Z uwagi na to, iż trafiłam w dziesiątkę z wyborem adwokata, mogę go śmiało polecić, aby inni nie musieli ryzykować. Proszę pytać o adwokata Przemysława Kulińskiego, kontakt na stronie http://www.kancelariajk.opole.pl/

Życzę innym wytrwałości, a przede wszystkim wygranej i sprawiedliwości ;)


Użytkownik Miśka77 edytował ten post 09 czerwiec 2015 - 10:34:30


#2 oopder

oopder

    Nowy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • Pip
  • 10 postów

Napisano 09 czerwiec 2015 - 13:37:11

Jak nie mają ważniejszych rzeczy do roboty to proszę bardzo...



#3 Ava

Ava

    Znajomy

  • Użytkownicy zarejestrowani
  • PipPip
  • 31 postów

Napisano 16 luty 2018 - 14:06:52

Dobrych adwokatów jest na prawdę dużo w Polsce, mi ostatnio chodzi po głowie kancelaria Wojas Pawlak, która m.i.n. zajmuje się sprawami rozwodowymi. Ważny aby ktoś z doświadczeniem oraz wiedzą reprezentował nasze imię w sądzie.



#4 ~Adam~

~Adam~
  • Goście

Napisano 26 listopad 2018 - 14:42:43

Polecam Adwokata Łukasza Piekarczyka. Szybko  i rzetelnie, a w dodatku doskonale orientuje się w sprawach  rozwodowych






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych