Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1 ~inka~

~inka~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 20:31:13

Nocnej pomocy sa lekarze ale napewno nie pediatrzy a co to za pomoc jak przyjezdza lekarz u nie moze podac zadnych lekow zeby stan pacjenta sie poprawil ja jak wezwalam do meza ktorego dorwala rwa kulszowa i nie mogl wogole chodzić to przyjechal lekarz po 70-tce przepisał zastrzyki AZ dwa z tego odstepy miedzy jednym a drugim mialy byc 3 dniowe i ketanol ktory nic nie pomagal zanim zbadal wypisal recepte zanim ja wykupilam minęły 2 godz i trzeba bylo o 22 szukac jeszcze pielegniarki ktora zrobi zastrzyk i w ostatecznosci inny lekarz oddalony od nas ponad 50 km przepisal po 3 zastrzyki codziennie ktore postawily meza na nogi takze ta swiateczna pomoc to guzik daje ale wezwiesz pogotowie to tez sie nie pali przyjechać W NASZYM KRAJU LEPIEJ NIE CHOROWAC

#2 ~Egon~

~Egon~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 21:13:12

No cóż, mam wrażenie, że tu raczej rodzice nie stanęli na wysokości zadania.

Po pierwsze - stawianie baniek to średniowiecze

Po drugie - dlaczego nie wezwali tego lekarza, który to średniowieczne leczenie zalecił

Po trzecie - jeśli rodzice nie mogli się dodzwonić do swojej przychodni, powinien zdesperowany ojciec tam podjechać.

Po czwarte - w WCM-ie na SOR dyżuruje pediatra

I po piąte - rodzice mogli zadzwonić na pogotowie.

A lekarzy brakuje, nie tylko pediatrów. I będzie tylko gorzej. Żadna "dobra zmiana" nie będzie zmianą na lepsze. Ale to inna historia.



#3 ~ją~

~ją~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 21:14:09

Czyli można?? MOŻNA!! Tylko trzeba wykazać choć trochę chęci. Mogla sami zawieźć dziecko do szpitala. Mam nadzieję, że lekarka odpowiednio skasowała rodziców.



#4 ~soni~

~soni~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 21:46:18

nie tylko pediatry w Opolu ze świecą szukać..

 

.w Przychodni Medicus przy Placu PiŁsudskiego 5 obecnie - w okresie  duzej zachorowalnosci na grypę i przeziębienia przyjmuje  jeden lekarz ..., np. po południu od  piętnastej a do południa nie ma zadnego..To skandal.., miasto wojewódzkie... Pacjenci musza sami sie ratować i leczyc sami.

Nie wiem po co podają statystyki chorych,   przeciez to nieprawda .., i nie wiadomo ilu z tych chorych leczących sie na własną rękę  choruje w domach na grype AH1N1 ...

   Opolski NFZ jest nieudolny..., niech sprawdzi dostępność chorych do lekarzy pierwszego kontaktu....



#5 ~Kika~

~Kika~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 21:52:24

To jest śmieszne bo sam przecież mówi ze dziecko w wieku 7 lat gorączka prawie 40 stopni ze nie umie ustać na nogach ze dostawała ataków kaszlu i ze jest arelgiczka a rodzice wydzwaniają dwie doby po pediatrach zamiast zadzwonić na pogotowie!!!!! I teraz wielka afera ze nie było pediatry i sam musiał jechać po niego!!!! Chyba cos nie tak .... ciekawe dlaczego nie wezwali pogotowia gdy dziecko wcześniej dostało 40 stopni gorączki ...?!!

#6 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 22:17:43

Rodzicami powinien się zainteresować Sąd rodzinny - bańki, 40 stopni a mamusia 2 dni przy telefonie! Paranoja i jeszcze lecą na skargę do mediów. Po Pierwsze zmienić lekarza rodzinnego po drugie 112 i wyzywamy pogotowie. Chorzy ludzie i biedne dziecko

#7 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 23:13:20

Rodzice stali 2 doby nad dzieckiem i stawiali  mu sredniowieczne banki?

Rodzina z Kresow?

Szkoda dziecka!



#8 ~Aleksandra~

~Aleksandra~
  • Goście

Napisano 12 luty 2016 - 23:31:24

Czytam tu wypowiedzi,które są bardzo krzywdzące dla rodziców tego dziecka. Nie oceniacie ich,proszę, bo nie macie pojęcia o sytuacji a wielce doktorzy wszyscy nagle.

#9 ~anna~

~anna~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 00:37:41

No prosze Was... Do goraczki karetka? Jakas kpina.. ja mialam 41 stopni garaczki i nie umiam stac na nogach.. powiedziano mi, ze oni do goraczki nie jezdza. A Pani doktor z Optimy nie chciala ruszyc tylka na wizyte domowa. Musialam nafaszerowac sie tabletkami i isc do lekarza pierwszego kontaktu po czym wyladowalam w szpitalu na zapalenie pluc i oplucnej..

#10 ~Marzena~

~Marzena~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 05:46:44

Dzwonic na pogotowie? No ja was prosze odesla do Optimy. Moje 6 miesieczne dziecko mialo 40 stopni kazrali migo wrzucic do wanny z kzimna woda a porem jechac do optimy. Wiec z wnioskami nie bylabym taka hop do.przodu.

#11 ~mamuśka~

~mamuśka~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 05:47:48

Też dla mnie dziwna historia.

W przychodni z reguły jest problem aby ktoś odebrał telefon,zwłaszcza teraz w sezonie grypowym.Trzeba było jechać osobiscie się zarejestrować.

Drugie-bańki,hmmm.Stara,niby dobra metoda .Ale na zapalenie płuc  a nie na grypę.

Trzecie-skoro macie samochód,trzeba było opatulić dziecko  i przenieść do auta i pojechać do NPL-u.

Czwarte-odważna pani doktor,że w tych czasach nie bała się wsiąść do samochodu z nerwowym człowiekiem być może nieznajomym.Chyba ,że znajomym.

Nie piszę jako pracownik słuzby zdrowia,ale jako zwykła mamuśka ,która myśli rozsądnie.

 



#12 ~1111~

~1111~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 06:31:37

Naciagany jakis artykol albo rodzice malo kumaci!

#13 ~mamuśka oj mamuśka~

~mamuśka oj mamuśka~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 06:59:33

Lepiej poczytaj po co stawia siebańki a nie nie pieprzysz co slina na jezyk przyniesie albo mądrości ze swojej niedouczonej glowki. Ale pzynajmniej usmialam sie z rana z ciebie..

#14 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 10:07:15

PARAGRYPA-nonsens,co to znaczy ,co za bzdury wygaduje lekarz.PARAGRYPA PARABANKI CO ZA DZIWACZNE NAZWY powstały.



#15 ~spod Opola~

~spod Opola~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 10:12:50

Widzę proste rozwiązanie : przyłączcie Krapkowice do Opola - wtedy w Opolu będzie co najmniej jedna pediatra, która przyjedzie do mocno chorego dziecka do domu. Bonusem będzie bezpośredni dostęp do autostrady... no, działacie?



#16 ~z Niemodlina~

~z Niemodlina~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 10:43:32

Jak brakuje - przecież ŻYJE SIĘ LEPIEJ



#17 ~olo~

~olo~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 11:11:35

PARAGRYPA-nonsens,co to znaczy ,co za bzdury wygaduje lekarz.PARAGRYPA PARABANKI CO ZA DZIWACZNE NAZWY powstały.

 


 

lekarz wygaduje? czy rodzic mówi a dziennikarz pisze?a może taka sytuacja nie miała miejsca tylko nto coś napisać chciało.biorąc pod uwagę poziom gazety bardzo prawdopodobne.



#18 ~polo~

~polo~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 17:24:45

Z bolącym zębem jechałam w nocy do Brzegu. Oj, Opole, może zamiast przyłączać sąsiednie gminy samo się przyłączysz np. do Katowic lub Wrocławia.



#19 ~Gość~

~Gość~
  • Goście

Napisano 13 luty 2016 - 21:17:56

Chory tatuś szukający sensacji - na Witosa jest szpital a w Opolu przychodni jest wixej niż 2 żałośni ludzie szukający sensacji. Dwa dni dzwonic do lekarza zamiast pojechać do szpitala. Katowicka, Witosa, poliklinika

#20 ~gosc~

~gosc~
  • Goście

Napisano 14 luty 2016 - 09:27:06

To jest 70 lat po wojnie. Za czasów Komuny ( którą można lubić , lub nie) , rozwiązanie systemu służby zdrowia było w miarę dobrze zorganizowane. Dostęp był do wszystkich lekarzy  w najbliższych Przychodniach i do specjalistów bez żadnych skierowań jak  to ma miejsce w obecnych czasach. Nie było żadnych lekarzy I kontaktu , tylko byli lekarze  którzy przyjmowali w godzinach pracy każdego zgłaszającego się pacjenta. Przychodnie lekarze , pielęgniarki robiące zastrzyki były do godz 22. A w  przypadkach gorączki chorego przyjeżdżały karetki do domu robiąc zastrzyki.

Były Przychodnie zakładowe, które rozwiązywały problemy zdrowotne pracowników w dużych zakładach . Natomiast w małych zatrudniano  na umowy zlecenia lekarza . Kwestie  lekceważące pacjenta , który nie był zadowolony z leczenia przez lekarza , rozwiązywały zw zawodowe w macierzystych zakładach. I nie było mowy o żadnym złym traktowaniu pacjenta jeszcze pracownika. Obecnie z roku na rok służba zdrowia jest coraz gorsza. I zamiast zmieniać i zmusić władze do likwidacji tej patologii w służbach zdrowia .To my dyskutujemy i przyzwalamy , choćby jak Ci  wypowiadający i pouczający rodziców na tym forum .Niektórych osób po prostu nie da się czytać. Z jakich rodzin oni wyrośli, że nie mają szacunku do chorego dziecka. Niektórzy piszą , że stawianie baniek  to jest średniowiecze . A ja ze swojego życia mówię , że bańki nie jednemu życie uratowały.Natomiast  w średniowieczu nie było  takie traktowania i pozostawiania sprawy bez pomocy  i rozwoju . Ludzie byli o niebo bardziej życzliwi ,  jak nasze społeczeństwo.

 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych