Skocz do zawartości

Zaloguj przez Facebook Rejestracja

Najnowsze tematy

Wyświetl nową zawartość »


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
50 odpowiedzi w tym temacie

#41 ~Agnieszka~

~Agnieszka~
  • Goście

Napisano 21 listopad 2018 - 11:29:19

Adaś , mamy podobnie . Tez wszystko tracę . Papelniam te same błędy.... zostałam bez niczego . Chęć odejścia jest silniejsza . Nie widzę innego sposobu na poukładanie się życia . Nie potrafię dłużej żyć w taki sposób . To mnie zabiło , praz brak ludzi którzy są bezinteresowni . Nikogo nie było na prawdę . Zawsze byłam sama . Zawsze byłam po coś .

#42 ~Agnieszka~

~Agnieszka~
  • Goście

Napisano 21 listopad 2018 - 11:29:36

Adaś , mamy podobnie . Tez wszystko tracę . Papelniam te same błędy.... zostałam bez niczego . Chęć odejścia jest silniejsza . Nie widzę innego sposobu na poukładanie się życia . Nie potrafię dłużej żyć w taki sposób . To mnie zabiło , praz brak ludzi którzy są bezinteresowni . Nikogo nie było na prawdę . Zawsze byłam sama . Zawsze byłam po coś .

#43 ~Iwona~

~Iwona~
  • Goście

Napisano 04 grudzień 2018 - 01:50:21

Hej ja też mam 33 lata rozpadło się moje drugie małżeństwo i nie mam już sił walczyć o jego przetrwanie

#44 ~exelek~

~exelek~
  • Goście

Napisano 31 grudzień 2018 - 16:50:35

Boję się To zrobić, bo pewnie boli zanim się odejdzie.Też mam sporo problemów, z którymi już sobie nie radzę, a idzie Nowy Rok.Czas stary chyba jakoś zakończyc:(



#45 ~ona~

~ona~
  • Goście

Napisano 31 grudzień 2018 - 16:56:07

Zyjesz?to się do mnie odezwij.


#46 ~Lolek~

~Lolek~
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2019 - 23:35:25

Myślę .......

#47 ~Lolek~

~Lolek~
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2019 - 23:35:43

Myślę .......

#48 ~Malwina~

~Malwina~
  • Goście

Napisano 06 marzec 2019 - 18:46:00

Hej ja też mam 33 lata rozpadło się moje drugie małżeństwo i nie mam już sił walczyć o jego przetrwanie

Hej jestem w Twoim wieku i rowniez jestem po rozwodzie .Poznalam 2 lata temu faceta z ktorym bylam te 2 lata

rozpadlo sie



#49 ~obiektywny~

~obiektywny~
  • Goście

Napisano 10 marzec 2019 - 17:00:36

Zrobiłem straszną głupotę, z konsekwencjami tylko dla siebie - na szczęści, najlepsze jest wyjście honorowe, bo wstyd żyć z takim piętnem.



#50 ~Lost~

~Lost~
  • Goście

Napisano 19 marzec 2019 - 13:57:03

Mam te same myśli i szukam sposobu żeby nie bolało. Chyba najlepszym wyjściem jest zapic się w zimę i położyć gdzieś w śniegu i czekać aż hipotermia dopadnie. Powód jest jaden i jasny..Nie mam pojęcia jak żyć w systemie. Mam problem z dokonaniem wyboru, nawet z rozmową z człowiekiem. Z własnymi rodzicami wymienię parę słów i kończy się rozmowa bo nie wiem co powiedzieć dalej. Z takim problemem to nie czeka mnie żadna przyszłość. A jak nawet to same długi i życie na ulicy..A jak tak nie chce. Dlatego lepiej się za zabić..Nie chce w domu do jak rodzice mieli by żyć w nim później. Szkoda mi mojej rodziny.choć i tak się nie odzywa i to dlatego ze nie ma że mną o czym porozmawiać. Bo na niczym się nie znam nie mam swojego zdania. Już czuje się jak cień i tylko rodzicom generuje dodatkowe koszty. Jak narazie nie jestem gotowy ale to wszytko idzie w właśnie tym kierunku.chce pomocy ale do tego trzrba zacząć mówić. A jak na mam zacząć mówić jak wydukanie paru słów graniczy z wielkim wysiłkiem.. To jest najgorsze co może Cię spotkać na tym świecie

#51 ~Lost~

~Lost~
  • Goście

Napisano 19 marzec 2019 - 13:57:56

Mam te same myśli i szukam sposobu żeby nie bolało. Chyba najlepszym wyjściem jest zapic się w zimę i położyć gdzieś w śniegu i czekać aż hipotermia dopadnie. Powód jest jaden i jasny..Nie mam pojęcia jak żyć w systemie. Mam problem z dokonaniem wyboru, nawet z rozmową z człowiekiem. Z własnymi rodzicami wymienię parę słów i kończy się rozmowa bo nie wiem co powiedzieć dalej. Z takim problemem to nie czeka mnie żadna przyszłość. A jak nawet to same długi i życie na ulicy..A jak tak nie chce. Dlatego lepiej się za zabić..Nie chce w domu do jak rodzice mieli by żyć w nim później. Szkoda mi mojej rodziny.choć i tak się nie odzywa i to dlatego ze nie ma że mną o czym porozmawiać. Bo na niczym się nie znam nie mam swojego zdania. Już czuje się jak cień i tylko rodzicom generuje dodatkowe koszty. Jak narazie nie jestem gotowy ale to wszytko idzie w właśnie tym kierunku.chce pomocy ale do tego trzrba zacząć mówić. A jak na mam zacząć mówić jak wydukanie paru słów graniczy z wielkim wysiłkiem.. To jest najgorsze co może Cię spotkać na tym świecie




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych